Halfway Festival
to impreza, gdzie najważniejszym elementem jest spotkanie różnych osób, różnych kultur, doświadczeń i muzyki z często oddalonych o tysiące kilometrów stron świata. To projekt globalnej społeczności, która porozumiewa się poprzez muzykę. Halfway to festiwal jedyny w swoim rodzaju – bo współtworzony przez publiczność i artystów. Zgodnie z hasłem “blkisko ludzi, blisko muzyki”. To także festiwal, co dla organizatorów najważniejsze, bez headlinerów. Wszyscy artyści pozostają ważni zarówno dla nas jak i dla naszej publiczności.

Halfway Festival gościł do tej pory m.in. Wilco, Ane Brun, The Antlers, Local Natives, Phosphorescent, My Brightest Diamond, The Mountain Goats, Emiliana Torrini, Lisa Hannigan, SoKo, Sóley, Great Lake Swimmers,  Sivert Høyem,  Woven Hand, Under Byen, Sin Fang, Martin Hall.

6. edycja Halfway Festival już 24-25 czerwca 2017 roku, spotkajmy się W Połowie Drogi!


Ceny biletów:

Bilety jednodniowe w cenach 80zł (sobota 24 czerwca) i 90zł (25 czerwca) będą obowiązywały do 21 maja 2017 roku włącznie. Od 22 maja za bilet na sobotnie koncerty trzeba będzie zapłacić 90zł, a niedzielne – 100zł. W sprzedaży są wciąż karnety w cenach 160zł (normalny) i 140zł (ulgowy).

 

W tym roku wystąpią:

Grúska Babúska (IS)
Angel Olsen (US)
The Veils (NZ/GB)
TORRES (US)
Nive & The Deer Children (GL)
Christine Owman (SE)
Cate Le Bon (GB)
Juana Molina (AR)
Cass McCombs Band (US)
Starsabout (PL)
Shuma (BY)

 

Angel Olsen

Angel Olsen z dziewczynki z gitarą przeistoczyła się w jedną z najważniejszych artystek nurtu alternatywnego i singer–songwriterskiego. Gdy we wrześniu 2016 roku ukazała się jej trzecia płyta „My Woman” stało się jasne, że ten rok będzie należał m.in. do niej. Płyta zebrała entuzjastyczne recenzje krytyki na całym świecie (choć w Polsce wyjątkowo niewiele się o tej płycie mówiło) i znalazła się bardzo wysoko niemal we wszystkich podsumowaniach 2016 roku. Nic dziwnego, że jesienna trasa po Europie okazała się sukcesem – większość koncertów została wyprzedana. Angel postanowiła do Europy powrócić latem i zagrać na największych festiwalach. Do Białegostoku przyjedzie prosto z Glastonbury, by za chwilę wyruszyć do Roskilde.

Angel Olsen urodziła się w St. Louis w USA i ma swoim dorobku trzy płyty. Od kilku lat nagrywa dla wytwórni Jagjaguwar, w katalogu, której znajdują się między innymi tacy artyści jak Bon Iver i Sharon van Etten. Po blisko trzech latach starań organizatorów Halfway Festvial Angel Olsen wreszcie zawita do Polski. I będzie to jej pierwsza wizyta.

 

Cass McCombs Band

The New York Times okrzyknął go jednym z najlepszych songwriterów naszych czasów. Jego najnowszy album „Mangy Love” to śmiałe połączenie eksperymentalnego soulu, psychodelii i solidnego rocka, którego owocem są dźwięki brzmiące na żywo lepiej niż kiedykolwiek. Ostra nowojorska zima i częste podróże Cassa do Irlandii przyczyniły się do powstania tekstów piosenek z „Mangy Love”, które wyśpiewał na płycie ze swoimi muzycznymi przyjaciółmi, m.in. z Angel Olsen i Blakiem Millsem. Cass jest w szczytowej formie, sięga po nowe brzmienia, a jego teksty są coraz lepsze, czego efektem jest najbardziej skłaniający do reflekcji i kompletny album w jego dotychczasowej karierze.


Cate Le Bon

Cate Le Bon pochodzi z Walii, ale aktualnie mieszka w Los Angeles. Śpiewa po angielsku i walijsku, a jeden ze swoich albumów zatytułowała… po polsku. „CYRK” wydany w 2012 roku to jak sama mówiła „katalog podróżniczy, który kieruje nas do morza. Przeważnie pisuję o morzu, rozterkach sercowych i zwierzętach. Moja twórczość to kombinacja tych trzech wątków”. W 2016 roku światło dzienne ujrzał jej najświeższy album z równie intrygującym tytułem – „Crab Day”, który jest pomysłem bystrej siostrzenicy Cate. Najnowsza płyta Le Bon to album wielowymiarowy, wypełniony surrealistycznymi tekstami i pytaniami, na które odpowiedź zna tylko sama Cate. Muzycznie „Crab Day” jest najpełniejszym z dotychczasowych albumów artystki i choć trudny do jednoznacznego zdefiniowania, to zdaniem krytyków przywodzi na myśl mieszankę The Velvet Underground z Nico i rockowe brzmienia z czasów świetności nowojorskiego klubu CBGB. Zanim płyta trafiła do sprzedaży, w sieci pojawił się klip zapowiadający „Crab Day”. Wystąpiła w nim czołówka performerów, m.in. Miki Shoji, Luc Guiol, Tina Pfurr, Valentin Tszin, Johanna Lemke i Felix Saalmann, którzy zinterpretowali muzykę Cate Le Bon. Z kolei singiel „Wonderful” znalazł się w 100 najlepszych piosenek 2016 według Pitchfork. „Crab Day” intryguje i zachwyca, niecierpliwie czekamy na występ Cate podczas tegorocznej edycji Halfway Festival.


Christine Owman

Christien Owman balansuje pomiędzy mrocznym, psychodelicznymi brzmieniami, a subtelną i marzycielską muzyką. W listopadzie 2016 roku ukazała się jej czwarta płyta „When On Fire”, w nagraniach której uczestniczyli Mark Lanegan (Screaming Trees, Queens of the Stone Age, Gutter Twins), SoKo, Karolina Engdahl (Vanna Inget, True Moon) i Erika Rosén (Swim) z B-side w współpracy z Neilem Keenerem z Wovenhand.

Christine pasjonuje się muzyką od zawsze, mówi o sobie, że śpiewała zanim mogła mówić, komponowała zanim nauczyła się literować i zaczęła grać na wiolonczeli w wieku 5 lat. Po zakończeniu nauki w szkole średniej umiała już grać na kilku instrumentach oraz założyła swoją wytwórnię płytową. Od 2013 roku podpisała kontrakt z wytwórnią Glitterhouse, z którą nieprzerwanie współpracuje do dziś. Christine komponuje muzykę do spektakli teatralnych, nagrywa z wieloma zespołami i jeździ w trasy z SoKo oraz z kapelami: Wovenhand i Vanna Inget, a teraz także prezentując światu swoją własną muzykę. Ma na koncie współpracę z wieloma artystami, a oprócz wymienionych wyżej są wśród nich m.in. Robert Plant z Led Zeppelin, czy Mark Lanegan z Screaming Trees.

Wraz z Christine Owman (wiolonczela, gitara, śpiew) podczas jej koncertów występują: Magnus Sveningsson z The Cardigans (gitara basowa), Andréas Almqvist z Vanna Inget (perkusja), Erika Rosén (gitara).


Grúska Babúska

Islandia to ważny punkt na muzycznej mapie Halfway Festival. Co roku artyści z tego kraju odwiedzają festiwal. Nie inaczej będzie podczas szóstej edycji. Tym razem do Białegostoku przyjedzie Grúska Babúska, trzy dziewczyny – Arndís, Harpa i Guđrúna Birna – które w 2011 roku spotkały się jak to w Islandii bywa w barze i postanowiły wspólnie tworzyć muzykę. Muzyka, którą tworzą dziewczyny, jest mieszanką elektroniki i akustycznych dźwięków zaczerpniętych z islandzkiego folkloru. W ich muzyce słychać także inspiracje Múm i synthpopem. Na scenie wykorzystują zarówno podkłady z komputerów jak i żywe instrumenty – flet, ukelele, gitary, perkusję i różne inne przeszkadzajki. Zespół sporo koncertuje w Islandii często łącząc swoje występy z wizualizacjami i artystycznymi performancami. Dotychczas grupa wydała jedną płytę, kilka epek i serię 5 wideo.


Juana Molina

Juana Molina pochodzi z Argentyny. W Ameryce Południowej była znana głównie jako komediowa aktorka serialowa, jednak w 1996 roku zaskoczyła wszystkich debiutując albumem “Rara”. Krytycy spodziewali się kolejnego celebryckiego projektu, a usłyszeli proste, bezpośrednie i intymne piosenki, które nie do końca spotkały się z ich entuzjazmem. Juana wyjechała do Los Angeles, gdzie znalazła zrozumienie dla swojej twórczości i postanowiła rozwijać się muzycznie. Wydawała kolejne albumy, które wciąż nie wywoływały zachwytu wśród Argentyńczyków, ale były doceniane na całym świecie (głównie w Japonii i Europie) i umacniały jej pozycję ‘gwiazdy argentyńskiej awangardy’ jak pisał El Pais. Jej muzyka zaintrygowała Davida Byrne’a (Talking Heads), który zaprosił ją do supportowania jego amerykańskiej trasy koncertowej. Muzyka Juany jest unikatowa, w jej twórczości spotykają się ambient, neofolk, chillout, psychodelia, indie pop i folk. Bardzo jesteśmy ciekawi tego argentyńskiego muzycznego eksperymentu na scenie Amfiteatru Opery!


Nive & The Deer Children

Nive Nielsen jest Innuitką. Pochodzi z Grenlandii, ale swoją ostatnią płytę tworzyła w wielu miejscach świata, zapraszając do współpracy znakomitych i uznanych muzyków. Śpiewa głównie po angielsku, choć ma swoim repertuarze sporo utworów wykonywanych po grenlandzku. Debiutowała z przytupem. Jej pierwszy publiczny występ miał miejsce przed królową Danii i był transmitowany przez TV. Podobno w Nuuk, stolicy Grenlandii nie ma nawet sklepu muzycznego, a mimo to jeśli bliżej przyjrzymy się muzycznej scenie tego autonomicznego terytorium zależnego od Danii (czy wiecie, że Grenlandia wystąpiła z UE zanim ktokolwiek pomyślał o Brexicie?), to znajdziemy tam co najmniej kilku interesujących artystów. Nive Nielsen to jedna z najważniejszych gwiazd, jak to żartobliwie określają niektórzy „Eskimo Folk”, czy „Inuk Indie”.

Nive studiowała antropologię w Londynie, komponowała muzykę do filmów, a nawet zaliczyła epizod w hollywoodzkiej produkcji „Podróż do Nowej Ziemi”. Jej znakiem rozpoznawczym jest czerwone ukelele, które wiele lat temu dostała od Jana De Vroede, który obecnie jest jej mężem. Legenda głosi, że Nive i Jan pewnej srogiej zimy AD 2008 r. przebywali na Grenlandii i zaszyli się w ciepłym domu. Pogoda spacerom nie sprzyjała, więc zaczęli wspólnie komponować piosenki. I to był początek muzycznej historii Nive. W 2010 roku ukazała się debiutancka płyta Nive and The Deer Children zatytułowana „Nive Signs”, której produkcją zajmował się m.in. John Parish. Trzeba bowiem przyznać, że Nive Nielsen ma szczęście do współpracy z wieloma znakomitymi muzykami, wśród nich są Howe Gelb (Giant Sand), Ralph Carney (Tom Waits), Eric Craven (A Silver Mount Zion), Patrick Carney (The Black Keys).

W 2015 roku ukazał się druga płyta Nive and The Deer Children „Feet First” wydana przez Glitterhouse Records. Muzyka Nive and The Deer Children to w dużym uproszczeniu mieszanka indie, folku z elementami kultury Inuitów. Jak zwał, tak zwał, przekonacie się sami. My jesteśmy pewni, że Nive & The Deer Children zabrzmią niezwykle w naszym amfiteatrze.


The Veils

Na czele The Veils stoi charyzmatyczny wokalista i gitarzysta Finn Andrews. Grupa istnieje od 15 lat i ma na swym koncie 5 krążków. Swoje płyty wydaje z zadziwiającą regularnością – co trzy lata. Znana jest także z emocjonalnych koncertów i charakterystycznego kapelusza Finna, z którym (jak się wydaje) artysta nigdy się nie rozstaje. Grupa od początku istnienia podąża własną ścieżką alternatywnego grania. Ważną postacią w zespole jest także basistka Sophia Burn. Grupa wydała w 2016 roku piąty bardzo dobrze przyjęty album „Total Depravity”, z którego pochodzi singiel „Low Lays the Devil”. Muzykę zespołu usłyszymy, a lidera zobaczymy, w nowym sezonie powracającego na srebrny ekran kultowego serialu „Twin Peaks”.


Torres

TORRES czyli Mackenzie Scott to 26-letnia, stacjonująca w nowojorskim Brooklynie singer-songwriterka. Swoją muzyczną przygodę zaczęła podobno w… szkolnych musicalach. Pierwszy raz pod pseudonimem artystycznym wystąpiła w 2013 roku – zagrała koncerty i wydała płytę zatytułowaną nie inaczej niż „Torres” właśnie. Album szybko zdobył uznanie recenzentów, którzy porównywali ją do PJ Harvey, czy EMA i zachwycali się jej emocjonalnymi tekstami, a przede wszystkim silnym głosem. Amerykański Pitchfork okrzyknął jej debiutancki singiel „Honey” ‘najlepszym nowym utworem’.

W 2015 roku światło dzienne ujrzał kolejny album Torres zatytułowany „Sprinter”. Nagrywała nie byle gdzie, bo w angielskich studiach – w Bridport z Robem Ellisem i w Bristolu z Adrianem Utleyem, gitarzystą Portishead. Jest najprostszy jak tylko mógł być – o swoim albumie mówi Mackenzie, jednocześnie deklarując tak różnorodne źródła inspiracji jak Funkadelic i Nirvana, czy Ray Bradbury i Joan Didion – zależało mi na stworzeniu czegoś, co bardzo mocno podkreśli moje połudoniowe, konserwatywne korzenie, ale jednocześnie zabrzmi futurystycznie, wręcz kosmicznie – dodaje artystka.

Torres ma za sobą trasy z wieloma muzykami, m.in. Lady Lamb i Okkervil River, otwierała także koncerty Sharon Van Etten, Hamiltona Leithausera, Garbage, Brandi Carlile i Tegan and Sara. Fani Sharon Van Etten usłyszeli Torres na płycie „Are We There”, gdzie Mackenzie wystąpiła gościnnie. Piosenkarki wydały także wspólnie singiel „New Skin”.

 

Shuma

znakomita mieszanka białoruskich archaicznych pieśni stanowiących spuściznę po wschodniosłowiańskich pogańskich rytuałach oraz współczesnej elektroniki. Niezwykła i piękna muzyka połączona ze sztuką wizualną, deep atmosphere i prawdziwa głębia współczesnej białoruskiej duszy prosto z Mińska. Ostatni album zespołu „Sonca” został uznany w Białorusi najlepszym albumem folk 2016 roku i najlepszym albumem 2016 roku według zagranicznych dziennikarzy.

 

Starsabout

Białostocki kwartet, który w swojej muzyce stawia zdecydowanie na atmosferę i przestrzeń. W ubiegłym roku zespół zadebiutował rozmarzoną, nostalgiczną płytą „Halflights”. Album został dostrzeżony w niezależnym środowisku muzycznym i był prezentowany m. in w radiowej Trójce (Minimax, Offensywa) oraz regionalnych i internetowych rozgłośniach. Dzięki krążkowi grupa zdobyła też słuchaczy poza granicami kraju. Starsabout aktualnie pracuje nad nagrywaniem nowego materiału, który przedpremierowo zaprezentuje na otwarcie 6. edycji Halfway Festival.

 

Organizator: Opera i Filharmonia Podlaska – Europejskie Centrum Sztuki w Białymstoku.

Sponsor: InterCars.

Napisz komentarz


− dwa = 3