Przypadek Zdroju Jana, czyli o krzyżowaniu zaskrońca z nutrią za późnego Gomułki

  Czarny to humor, ale miejsce Zdroju Jana w historii muzyki jest na swój sposób zabawne. Nawet nie chodzi o to, że jeden z najciekawszych polskich zespołów rockowych w zasadzie nie zapisał się w historii fonografii, nie nagrał „czwórki” ani singla (o płycie długogrającej nie wspominając), a pozostała po nim jedynie garść (...)

“I hate Punk Floyd” czyli o patosie w muzyce rockowej

W muzyce rockowej patos pojawia się nader często i nie trzeba specjalnie się trudzić, by wskazać jego przejawy. Od podniosłych hymnów zespołu Queen (Save Me, We Are the Champions, Teo Torriatte), poprzez epickie bitwy Iron Maiden (Aces High, Run to the Hill, Mother Russia) po rozwijane (...)