Święto, którego nie było. „Dziś są moje urodziny” Tadeusza Kantora

Święto, z całym zapleczem swojej (nad)zwyczajności, trzeba skonstruować i to najlepiej wokół wydarzenia z przeszłości – przeszłość i „źródło” nobilitują. Ale nawet przeszłość nie jest „gotowa do użycia”, ją również należy w takim układzie „stworzyć”, na podstawie pamięciowego śladu. Późny teatr Tadeusza Kantora moż­na traktować jako scenę, projektującą (...)

ŚWIĘTO, KTÓREGO NIE BYŁO. “Dziś są moje urodziny” Tadeusza Kantora

Święto, z całym zapleczem swojej (nad)zwyczajności, trzeba skonstruować i to najlepiej wokół wydarzenia z przeszłości – przeszłość i „źródło” nobilitują. Ale nawet przeszłość nie jest „gotowa do użycia”, ją również należy w takim układzie „stworzyć”, na podstawie pamięciowego śladu. Późny teatr Tadeusza Kantora moż­na traktować jako scenę, projektującą (...)