fot. Nivelis, modelka: Lucyna Gmaj

Steampunkowa moda wydaje się intrygującym połączeniem punkowej estetyki Do – It- Yourself z elegancją. Kierunek ten łączył sztukę i rzemiosło, podkreślając pragnienie wyjścia poza granice istniejących form kultury oraz życia społecznego. Twórcy steampunkowi, dokonując demistyfikacji jałowej kultury ponowoczesnej, dążą do pojednania sztuki z życiem.

Przestrzeń, w której żyjemy, już dawno stała się przeciwieństwem naturalnego świata. Jake von Slatt, czołowy przedstawiciel steampunku, stwierdza, że egzystujemy w świecie, w którym zniknęło rzemiosło, w konsekwencji zastąpione przez nowoczesne technologie komputerowe sprzedające tandetne produkty, używane wyłącznie w jednym sezonie[1]. Dlatego też steampunk odwołuje się między innymi do tradycji buntu przeciwko establishmentowi, przeciwstawiając się wielkim korporacjom. Pierwszy człon nazwy steam (para, energia parowa) odsyła nas do epoki wiktoriańskiej, wykorzystującej w przemyśle parę mechaniczną. W okresie tym przedmioty wytwarzane były przez wykwalifikowanych rzemieślników, którzy zakładali komuny artystów, kreując nowy model życia społecznego integrującego twórców oraz zwykłych ludzi we wspólnej miłości do natury i sztuki. Praca w warsztatach wykonywana była ręcznie, bez użycia maszyn, zaś jej celem stało się odnowienie relacji między produktem a jego twórcą[2].

Steampunkowa moda wydaje się intrygującym połączeniem punkowej estetyki DIY (Do – It- Yourself – Zrób to sam) z elegancją. Twórcy za wszelką cenę próbowali przywrócić piękno starego świata, dlatego też inspiracje przeszłością znalazły się w centrum estetyki steampunku. Kierunek ten łączył sztukę i rzemiosło, podkreślając pragnienie wyjścia poza granice istniejących form kultury oraz życia społecznego[4]. Marzenia przedstawicieli tego nurtu, związane z produkcją przedmiotów, które będzie można przekazać kolejnym pokoleniom, korespondują z marzeniami Johna Ruskina, przeciwstawiającego się opresji nowoczesnej kultury przemysłowej. Współczesność, według autora Natury gotyku, to „czas samotności człowieka wynikającej z postępującej dehumanizacji pracy, która staje się przestrzenią alienacji i zagubienia”[5]. Ruskin, wracając do wspólnot budowniczych katedr, podkreśla, iż spoiwem łączącym te grupy był postulat życia sztuką, stanowiącą istotny składnik codziennej egzystencji. Podobne poglądy mają twórcy steampunkowi, którzy dokonując demistyfikacji jałowej kultury ponowoczesnej, dążą do pojednania sztuki z życiem. Twórcy ci, podobnie jak William Morris, pragną realizować marzenie o wspólnocie wytwórców pięknych przedmiotów, powstających w warsztacie utopii zwanej Czerwonym Domem[6], który „otwierał się na nowoczesność i codzienność, choć jednocześnie jego mieszkańcy snuli tam swoją »prerafaelicką baśń«, czując, że »to bardziej poemat niż dom«”[7].

Wśród przedstawicieli steampunku możemy wskazać konserwatystów, silnie przywiązanych do detali, upodobniających się do ikon tego nurtu, aktywnie biorących udział w zjazdach fanów. Do drugiej grupy należą osoby mniej przywiązujące wagę do szczegółów, niejednokrotnie twierdzące, iż steampunk powinien funkcjonować jako część większego nurtu neo-vintage. Dla „liberałów” jedyną szansą na ocalenie tego kierunku jest dążenie do jego „uzwyczajnienia” (casualize).

Charakteryzując modę steampunkową, możemy wyróżnić cztery popularne style ubierania się[8]. Pierwszy z nich reprezentuje uliczny urwis (The Street Urchin), noszący tanie oraz funkcjonalne ubrania. Jego przedstawiciele poszukują części garderoby w second-handach; szczególnie interesują ich wytarte garnitury, białe koszule, wyblakłe spodnie. W stylu tym nie obowiązują żadne zasady oprócz fundamentalnego Do It Yourself. Steampunkowcy niejednokrotnie posługują się patchworkiem, łącząc różne z pozoru niepasujące do siebie materiały, kreując unikatowy strój. Uliczny urwis odzwierciedla najbardziej punkowy styl w steampunku, między innymi poprzez nietypowe akcesoria, jak agrafki, strzępy starej skóry czy wytarte pończochy.

                                                         fot. Robert Kostusiak, modelka: Lucyna Gmaj

Drugi typ reprezentuje majsterkowicz (Tinker) lubiący podejmować ryzyko w codziennej egzystencji. Projektując ubrania, nie zapomina nie tylko o licznych kieszonkach na niezbędne narzędzia, ale również o goglach ochraniających oczy. Podobnie jak uliczny urwis pragnie, aby ubranie było zawsze funkcjonalne. Do ulubionych materiałów majsterkowicza należą: płótno, sztruks, skóra, wełna. Bardzo chętnie nosi wytarte kamizelki z licznymi kieszonkami wypełnionymi akcesoriami.

Kolejny typ to odkrywca (The Explorer) peregrynujący nieznane dotąd regiony uniwersum. Najczęściej nosi wysokie buty z cholewami, gogle w stylu DIY. Kobiety zaś preferują wiktoriańskie gorsety. Ubrania odkrywcy pokryte są licznymi zapinkami oraz sprzączkami, a najważniejszym dodatkiem jest zegarek kieszonkowy, podkreślający, iż jego właściciel wygląda nie tylko elegancko, ale również należy do grupy ludzi wykształconych. Przedstawiciele tego stylu często odwiedzają sklepy z ubraniami dla marynarki wojennej w poszukiwaniu odpowiedniej garderoby, którą następnie poddają patchworkowej transformacji. Emily Ladybird, autorka książki Steampunk Emporium (2010) oraz najpopularniejsza projektantka steampunkowej biżuterii, na swojej stronie internetowej podkreśla, iż aby znaleźć nowe materiały do obróbki, podróżuje w imieniu Dickensa i Rivetta w poszukiwaniu niezwykłych oraz rzadkich artefaktów o znaczeniu historycznym i „boskiej steampunkowej biżuterii”[9].

               fot. Nivelis, modele: Lucyna Gmaj i Grzegorz Libera

Ostatni typ  reprezentuje esteta (The Aesthete) uosabiający neowiktoriańską nostalgię za życiem w bohemie artystycznej (przypominającej m.in. Ruskinowską komunę artystów czy też utopijny warsztat Morrisa). Kobiety w tym stylu przypominają męskich dandysów, noszą więc kamizelki, marynarki, fulary. Mężczyźni zaś stylizują się na gotyckich arystokratów. Esteci przywiązują szczególną wagę do licznych akcesoriów, takich jak gogle, metalowe

pudełka na papierosy czy haftowane chusteczki do nosa. Zgodnie z dekadencką tęsknotą za przeszłością, uosabiającą ulotność ludzkieg o życia, esteci zwracają uwagę na wygląd zewnętrzny, w szczególności na odpowiednie nakrycie głowy, które powinno korespondować z pozostałymi elementami garderoby. Nawiasem mówiąc, wielką popularnością cieszy się kolekcja maleńkich kapeluszy Jemy Hewitt, która łączy piękno z niezwykłością epoki wiktoriańskiej. Artystka dostrzega elementy typowe dla punku w procesie recyclingu, któremu poddane są przedmioty vintage.

Warto podkreślić, iż istnieją również inne style ubierania się, gdyż fani steampunku ciągle eksperymentują z dobieraniem niecodziennych elementów garderoby w poszukiwaniu indywidualnego stylu. Nieustanna transformacja sprawia, że nurt ten jest atrakcyjny dla wielu indywidualistów oraz outsiderów. W nowoczesnym świecie wszystko szybko się starzeje, dlatego samodzielne projektowanie ubrań czy też kupno pojedynczych, oryginalnych elementów garderoby zapewnia pozorną stabilizację w życiu jednostki.

Na koniec warto zapytać, czy steampunk jako styl ubierania się przeniknie do mainstreamu. Kierunek ten pozwala kreować światy, za którymi podświadomie tęsknimy. W modzie zaś stanowi ciekawą alternatywę wobec rzeczywistości poddanej urbanizacji i dehumanizacji. Co więcej, pozwala mówić o licznych traumach schyłku XX wieku, do których zaliczymy między innymi zacieranie granic między tym, co ludzkie, a tym, co mechaniczne. Współczesna rzeczywistość przypomina olbrzymie, zaśmiecone postindustrialne miasto, którego mieszkańcy marzą o prawdziwym, naturalnym życiu. Dlatego też moda retro w stylu steampunkowym pozwala na  bycie oryginalnym poprzez kreowanie unikatowych strojów w świecie podporządkowanym masowej produkcji.


Przypisy

[1] J. Vandermeer, S.J. Chambers, The Steampunk Bible. An Illustrated Guide to the World of Imaginary Airships, Corsets and Goggles, Mad Scientists, and Strange Liteature, Abrams Image-New York 2011.
[2] Por. E. Paczoska, Od utopii artystycznej do allotopii, w: tejże, Prawdziwy koniec XIX wieku. Śladami nowoczesności, Warszawa 2010, s. 140.
[3] Więcej na temat związków steampunku z literaturą patrz: J. Vandermeer i S. J. Chambers, The Steampunk Bible, dz. cyt., s.16–45
[4] Por. E. Paczoska, Od utopii artystycznej do allotopii, dz. cyt., s. 138.
[5] Tamże, s. 139.
[6] Tamże, s. 140.z
[7] Tamże, s. 141.
[8] J. Vandermeer i S.J. Chambers, The Steampunk Bible, dz. cyt., s. 138–141.
[9] Tamże, s. 151.

 

Artykuł ukazał się w wersji papierowej “Fragile” nr 1  (23) 2014.

Dariusz Piechota - ur. 1981, doktor nauk humanistycznych, nauczyciel języka angielskiego w Zespole Szkół nr 3 im. Marii Dąbrowskiej w Puławach. Jego zainteresowania badawcze obejmują literaturę drugiej połowy XIX wieku; zagadnienia dotyczące genologii fantastyki, takie jak: utopia, science fiction i fantasy w piśmiennictwie polskim oraz anglojęzycznym XIX–XXI wieku; współczesną kulturę popularną, animal studies oraz gender studies. Autor artykułów w tomach: Peregrynacje do źródeł. Twórczość pisarzy Lubelszczyzny (2006, 2010, 2012), Między literaturą a medycyną (2007, 2008, 2010, 2011), Fantastyka XIX–XX wieku. Granice i pogranicza (2007), Fantastyka XIX–XXI wieku. Kanon i obrzeża (2013).

Napisz komentarz


dziewięć × 6 =