Ludzkie niemowlęta rodzą się bezbronne, niezdolne do samodzielnej egzystencji, dlatego, jak pokazują dzieje dziesiątków tysiącleci naszego gatunku, potrzeba całej wspólnoty (jej opieki i bezpieczeństwa, które daje), aby je wychować. Nie tyle jednak prosta umiejętność współpracy w grupie (w ramach kurateli nad potomstwem czy zdobywania pokarmu), właściwa dla wielu stworzeń, ile współpracy rozwiniętej w bardzo dużych liczebnie społecznościach, uwarunkowanej zdolnością posługiwania się językiem, który daje co więcej możliwość przekazywania fikcji, a więc mitów, legend, opowieści religijnych, wyobrażeń, prawdopodobnie pozwoliła nam zbudować świat w kształcie, jaki znamy współcześnie.

To być może była kwestia przypadku, mutacji w genotypie, że akurat homo sapiens wykształcił w sobie te niebywałe zdolności kooperacji,  nie w ramach stada – czyli małej grupy, ale bardzo wielu osobników jednocześnie. Tak rozpoczęła się opowieść o jednym gatunku ludzi, który potrafi łączyć się w wielkie wspólnoty jednostek nieznających się osobiście, ale podporządkowanych jakiejś idei, celowi. To działanie pozwoliło homo sapiens zapanować nad światem,  po wcześniejszym wyeliminowaniu, jak głoszą jedne z teorii, lub wchłonięciu w pewnym stopniu, jak przyjmują drugie, wszystkich innych, zamieszkujących niegdyś kulę ziemską gatunków ludzi. A wspólnoty małe i większe zaczęły zaś wyznaczać granice i budować mury faktyczne i mentalne. Wkluczać i wykluczać jednostki, posługując się  wyobrażonymi kategoriami eliminacji. Tak jest do dzisiaj.

Istnieje prawdopodobnie szansa na to, aby to przywiązanie homo sapiens do konstruowania wspólnot przepracować, dostrzegając z dzisiejszej już perspektywy wielość negatywnych powiązanych z tym skutków. Mierząc się dla odmiany, już całkiem świadomie, ze wspólnotowością, która nieść mogłaby bardziej pozytywne konsekwencje aniżeli wspólnota. Wspólnotowością jako działaniem i postawą: permanentnie otwartą, solidarną z materią świata, niedefiniującą istot na zasadzie rozgraniczeń obce – znajome. Skonstruowaną wokół prostego pytania: jaki świat pragniemy wspólnie zbudować?

Jakie wyobrażenie świata nasz język potrafi wykreować i w jaki sposób nasze zdolności współpracy mogą nas do tego świata doprowadzić? Już nie za pomocą eliminacji i nie nazywając żadnych istot innymi. W takiej perspektywie najbardziej neutralne będzie sytuowanie jednostki w zbiorze żyjących istot, a nie określanie jej praw, obowiązków, właściwości wedle małych, mniej lub bardziej manipulujących pojęciem tradycji grup-wspólnot ludzkich. Opowieść o człowieku sięga milionów lat, historia każdej wspólnoty zorientowanej wedle jakiegoś mitu jest dużo krótsza.  Warto zatem unikać niebezpiecznego definiowania i określania praw oraz obowiązków jednostki wedle przynależności do konkretnej społeczności, rozszerzając możliwy do wyznaczenia horyzont tych norm zgodnie z prawem każdej istoty do życia wedle własnego wyobrażenia egzystencji. Bo historia naszego gatunku niestety pokazała, że często potrzeba całej wspólnoty, aby jedną istotę skrzywdzić.

Agnieszka Kwiecień

 

Spis treści:

Wspólnota jako narzędzie  – Rafał Mazur – Filozofia

Wspólnota, czyli jedność. Posthumanizm i brak tolerancji – Miłosz Markiewicz  –  Filozofia

Gorzka pigułka czy ciastko z trucizną, czyli recepta na obywatela – Piotr Żywicki –  Filozofia polityki

Pełni dobroci. O sztuce partycypacyjnej – Anna Batko – Sztuka

Przestrzeń zamieszkania. Z Karolem Kurnickim rozmawia Agnieszka Kwiecień – Sztuka

Wspólnota jako wartość prawna – perspektywa komunitarystyczna  – Krzysztof Koźmiński –  Filozofia prawa

Wszystko w nas wymiesza się z tym, co poza nami. Grupowe ćwiczenia według Magdy Starskiej – Marta Lisok –  Sztuka

Społeczność literatury elektronicznej. Rozwój modelu kulturowo-literackiego, ekonomicznego i akademickiego – Urszula Pawlicka – Literatura

Marsz liberałów, czyli o wspólnocie i jej braku w poezji tzw. „roczników 70.”– Jakub Skurtys – Literatura

Sherlock Holmes i wspólnota kobiet – Justyna Figas-Skrzypulec – Film

„To jakiś całkiem nowy świat…”– wytwarzanie więziennej wspólnotowości w serialu Orange Is the New Black – Dagmara Łuba – Film

Opowieść o wspólnocie, czyli dlaczego warto czytać Fairy Tail – Natalia Kućma – Komiks

Kolonializm, afro-futuryzm, emancypacja. Rzecz o wytwórni NON – Piotr Tkacz – Muzyka

Gminy, komuny i załogi… Kilka wymiarów kolektywnego muzykowania – Dariusz Brzostek – Muzyka

Od domu (kultury) do chmury (danych). Jak splatała się sieć – rozmawiają Marcin Borchardt i Dariusz Brzostek – Muzyka

Architektura zaangażowana społecznie – Paula Haładus – Sztuka

„Kim jesteśmy my?”. Wspólnoty afektywne w poezji Ilony Witkowskiej – Monika Glosowitz – Literatura

Strategie nie/reprezentacji: przypadek literatury pretekstowej – Krzysztof Sztafa – Literatura

Co może poezja? Poza dychotomią autonomii i zaangażowania – Dawid Kujawa – Literatura

Rockowy pop-art – casus Roxy Music – Andrzej Dorobek – Muzyka

 

Polecamy:

Caroline Claus, Urban Sound Design Process. Projektowanie dźwiękowe przestrzeni miejskiej
Enrico Fubini, Historia Estetyki Muzycznej
Michał Pranke, b
Susan Taubes, Rozwiązek
P. Śliwiński (red.), Świat na językach
Skarb (Comoara), reż. i scen. Corneliu Porumboiu
Barbara Strykowska, Wojna powieczna i literatura

 

Lista miejsc, w których można poczytać i/lub kupić „Fragile”, znajduje się tutaj.

 

Czytajcie uważnie!

 

Na okładce wykorzystano zdjęcie Ireny Kalickiej z cyklu „Koń jaki jest każdy widzi” (2015).

Napisz komentarz


dziewięć − = 1