Wszędzie, czyli nigdzie. O przynależności bez zakorzenienia w powieści Olgi Grjasnowej „Rosjanin to ten, kto kocha brzozy”

Tożsamość człowieka i proces jej kształtowania bywają postrzegane jako naturalny efekt życiowych doświadczeń. Mogą być jednak traktowane również jako zobowiązanie i zadanie, powstające w momencie utraty poczucia przynależności do wspólnoty[1]. Niezależnie od przyjętej perspektywy formowanie się tożsamości człowieka nie jest nigdy oderwane od czynników zewnętrznych. (...)