Słuchanie lasu. Field recording jako praktyka magiczna?

(...)
Jean-Francois Lyotard

Trójkąt sonorystyczny, albo co Claude Lévi-​Strauss powiedziałby o kulturze dźwięku, gdyby nie mówił o kuchni

Istnieje jakiś aspekt kulinarny w każdym akcie zabierania głosu… Claude Jaeglé I. Jedzenie, czyli metafora Ojciec chrzestny współczesnej antropologii i zarazem twórca etnologii strukturalistycznej, Claude Lévi-​Strauss, w jednej ze swych klasycznych prac[1] posłużył się tak zwanym „trójkątem kulinarnym”, aby zilustrować strukturalną opozycję (...)

Porzucić język! Ocalić poezję! Artaud. Roussel. Chopin

Na początku było słowo. Ale nie należało ono do poety, ten bowiem, wydziedziczony z języka, ołachmanił się starannie mową nieludzką, porzucony w kącie azylu dla obłąkanych i naznaczony stygmatyzującym piętnem sza­leńca, zdolny szeptać niczym mantrę bełkotliwe lecz znaczące: „Di – da” lub może raczej „Fort – Da”. „ (...)

Sztuka dystansu. Awangarda w krzywym zwierciadle ponowoczesności

Niedawno Zygmunt Bauman ogłosił kres awangardy, czy też raczej niemożliwość jej ukonstytuowania się w postmodernistycznym uniwersum pozbawionym stałych punktów odniesienia w sferze estetyki i aksjologii – punktów, które mogłyby być ostentacyjnie przekraczane w transgresyjnym wysiłku awan­gardowego eksperymentu. Brak jasnych kryteriów i trwałych konwencji niweczy bowiem możliwość (...)

Znikanie. (Po)głosy starości

Stary pisarz nie mógł więcej pisać, ponieważ dotarł do kresu słów… William S. Burroughs I. Święci, starcy i wymiatacze dźwięków Jest kulturoznawczym truizmem stwierdzenie, że człowiek stary stał się modelowym „innym” popkultury w dobie późnej nowoczesności. Podrzędna pozycja starca w kulturze popularnej stała się dziś tak oczywista, (...)

Kolekcja jakiej nie było

Mimeza w gabinecie osobliwości kapitana Nemo W XIX-​wiecznej arcypowieści przygodowej 20 000 mil podmorskiej żeglugi Juliusz Verne kazał swemu bohate­rowi, kapitanowi Nemo, zebrać na okręcie podwodnym Nautilus gigantyczną kolekcję zaginionych arcydzieł sztuki, które na zawsze przepadły dla świata w odmętach oceanów. „Były tam płótna o najwyższej (...)

Afrofuturyzm — od analogowej wyobraźni do cyfrowego oporu

(...)

Muzyka głupców czy święto ekstazy. Wokół improwizacji

Nie potrafi już zharmonizować w umyśle żadnego utworu, niezależnie od tego, jaka by to była kompozycja. Jego muzyka jest okropna. T. Bernhard, Zaburzenie I. „Śpiewanie i tańczenie przy wywijaniu gałęzią mirtową…” „Anonimowość, przebrania i odwrócenie ról, rozdawanie wina i efekty zanurzenia się w tłumie, burleskowe tańce, pozbawiona harmonii, (...)

Patos hałasu i etos milczenia. Retoryka (swobodnej) improwizacji

I Związki retoryki — sztuki skutecznego władania słowem — z improwizacją wydają się z pozoru odległe, by nie rzec — naciągane. Improwizacja muzyczna zdaje się bowiem czynić wszelkie wysiłki w celu oderwania przekazu artystycznego od zdeterminowanej przez kontekst oraz istotę kodu symbolicznego semantyki, zmierzając w kierunku abstrakcji, impresyjności oraz wyzwolonej (...)