Antropologia



Wielka podróż. Pierwsze odkrycie Ameryki w epoce lodowcowej

„Lód pojawił się naprzeciwko nich i sięgał nieba. Ludzie nie mogli go przekroczyć. Kruk wzniósł się ku górze, uderzył w lód i spowodował pęknięcie. Kojot powiedział, „Ci mali ludzie nie mogą przejść przez lód”. Inny kruk ponownie wzniósł się ku górze i znów spowodował pęknięcie. Kojot (...)

Trzeba bronić czytelnika! Casus: Chorwacja Sławomira Kopra

(...)

Kurs uwodzenia dla miłośników średniowiecza

Każdy ma swoje sposoby na wzniecenie gorących uczuć u upragnionej osoby. Podobno uwodzenie jest czymś, co człowiek wykonuje instynktownie. Oczywiście jednym przychodzi to z łatwością, inni muszą się nieźle napracować, by wzbudzić zainteresowanie swej wybranki. Jedni są prawdziwymi mistrzami uwo­dzenia, drudzy zaledwie marzycielami – chcieliby, (...)

Podróż w głąb życia. O spotkaniach z Polakami, którzy przeżyli blokadę Leningradu

Kiedy przystępowałam w Konsulacie General­nym RP w Sankt Petersburgu do współrealizacji projektu „Ślady Polaków w północno-​zachodniej Rosji” [1], którego jednym z celów było zebranie wywiadów biograficznych od mieszkających tam Polaków, towarzyszyło mi przeczucie ważności tych przyszłych spotkań. Wtedy jeszcze nie wie­działam, na czym ta ważność miałaby polegać. Spodziewałam (...)

Zaratusztrianie w Europie. Starożytna wiara w nowoczesnym świecie

– Do Wielkiej Brytanii przyjechałem z Indii kilkadziesiąt lat temu. Żeby moim dzieciom żyło się lepiej. Ale dziś, z perspektywy czasu, chyba tego żałuję. Nasi młodzi nie interesują się tutaj religią – powiedział mi starszy wiekiem erwad, zaratusztriański kapłan, przy okazji mojej wizyty w londyńskim ośrodku (...)

Gdy mury mają pamięć…

Turysta, zagubiony w Warszawie A.D. 2013, ujrzy przede wszystkim chaos przestrzenny prężnego, dążącego do nowoczesności miasta. Jednak nie każdy zda sobie sprawę, że pod niezbyt atrakcyjną nieraz skórą, czai się stolica z przeszłości – naładowana historią, powoli odchodząca w zapomnienie. Może być ukryta za najbliższym zakrętem, w podwórku, w piwnicy, (...)

Ganga Ma Jai! Czyli o wieczornym świętowaniu w Haridwarze

Kiedyś, w czasach, które giną w mrokach dziejów, za panowania potężnego i bogobojnego króla Sagary, ktoś skradł konia przeznaczonego na ofiarę. Synowie Sagary, a było ich sześćdziesiąt tysięcy, niezwłocznie rozpoczęli poszukiwania. Wkrótce odnaleźli zwierzę w aśramie mędrca i wieszcza o imieniu Kapila. Nie wa­hając się ani chwili, oskarżyli niewinnego mężczyznę (...)

W świecie wiedzy (rzekomo) powszechnej. O granicach formuły „open access” i nowych formach wykluczenia

1. Dzięki Internetowi oraz wyrastającym i upowszechniającym się na jego gruncie wzorcom życia akademickiego w formule „open access” wyłania się wizja świata, w którym wiedza jest (rzekomo) powszechnie dostępna, a wszyscy są zaproszeni do debaty na równych prawach. Trzeba wszakże zwrócić uwagę na to, że otwarcie tej nowej humanistyki światowej może być (...)

Starożytni Brytowie prekursorami kolekcjonerstwa? Prahistoryczne siekiery znad Tamizy

W dziedzinie badań nad prahistorią jest powszechnie przyjęte, iż archeolog, odkrywając jakieś przedmio­ty na danym terenie, stara się na podstawie ich charakterystycznych cech, jak rodzaj materiału, sposób wy­konania i kształt – oraz zabytków towarzyszących, przypisać je do danej kultury lub – przynajmniej bar­dziej ogólnie – do danej epoki. (...)

Przyjemność gromadzenia wpisana w kulturę ciekawości

Wszystko do wyboru, ale musisz się zdecydować. Więc co, w końcu, chcesz kupić?[1] L. Carroll, O tym, co Alicja odkryła po drugiej stronie lustra Ciekawość prowokuje często jakiś obraz czy szczegół, a szczegół, „tak jak pytanie, niesie ze sobą sugestię, nawołuje. Narzuca się ze swoją sugestią, tak jak magdalenka w powieści (...)

Humor grobowców

Patrzymy na kanon sztuki egipskiej – jest sztywno i poważnie. Postacie stoją w równych rzędach, każda na odpo­wiednim miejscu i odpowiedniej wielkości, każda w tej samej pozie powtarza te same gesty. Mało jest miejsca na lekkość i inwencję, zaś miejsca na żart i humor zdaje się nie być wcale. Starożytny Egipt jawi (...)

Ja jestem Żyd z Oświęcimia

Czwarty kwietnia 2010 roku, słoneczne popołudnie. Biorę moją lustrzankę, dzwo­nię po Małgorzatę, wsiadamy do samochodu i jedziemy do Oświęcimia… Większość ludzi na świecie kojarzy to stare miasteczko z jednym je­dynym miejscem – Auschwitz. Druty ciągną się po polach, obóz Birkenau wyskakuje zza zakrę­tu niespodziewanie – długa prosta i szpaler (...)