Każdy czytelnik to zna. Są książki niezwykłe, które na długo zapadają w pamięć i te, które w jakiś sposób zmieniają nasze podejście do świata, otoczenia, ba, kształtują nas samych. Trudno na nie trafić – to fakt – a jednak czasem zdarza się, że na nasze półki dostanie się coś ponadczasowego. Owszem – wiele zależy od personalnego nastawienia, zainteresowań, charakteru: nie dla każdego aspekt wielkości, wzniosłości będzie miał ten sam wymiar. A jednak – dzieło, o którym chcę napisać, to pozycja totalna, absolutna i do końca spełniona. Książka, która nie tylko uwiedzie i nie pozwoli się odłożyć, ale przede wszystkim zmieni. Porysuje duszę…

Smakowanie – to chyba najlepsze słowo. Bibliofilska ekstaza doświadczana za pomocą wszystkich zmysłów. Rodzaj i faktura papieru, zapach kartek, wygląd okładki, szata graficzna, treść! Uzupełniają się, tworzą spójną, fascynującą całość. Podchodzę powoli, z namaszczeniem, ściągam z półki – szczerzą się do mnie dwa zdjęcia, zawadiacko, szelmowsko. Cena nie gra roli. Będę czytał, pochłaniał, instynktownie czuję, że to będzie to – Nietoperz w świątyni. Biografia Jerzego Nowosielskiego pióra Krystyny Czerni.

Więc wymiar zmysłowy – to raz. Treść i konstrukcja – dwa. Osoba malarza – trzy. Właśnie te elementy składają się na całokształt, który czyni to ponad 400. stronicowe dzieło czymś tak zjawiskowym, tak kompletnym. Od razu zastrzegam się – Nowosielskiego znam, jakżeby inaczej, głównie z jego zamiłowania do ikon, sztuki sakralnej, ba, pamiętam, gdzie szukać prac zdobiących wnętrza świątyń. Zasiadając do spotkania z książką, wiem jednak mało o postaci, o życiu, o drodze mistrza. To jest największą siłą pracy Czerni: czytelnik nawiązuje nieomal osobisty kontakt, wchodzi w życie portretowanego, poznaje je od podszewki. Przemierzając pięć głównych części dzieła (Rodowód, Szkoła przetrwania, Między piekłem a niebem, Artysta w PRL‑u i Cena sukcesu), śledzimy losy tego niezwykłego człowieka przez pryzmat jego przodków, zagłębiamy się w dzieciństwo, czas okupacji, widzimy wszystko to, co ukształtowało go duchowo – jako osobę i jako artystę, obserwujemy wzrost i rozkwit kariery, ale także relacje osobiste, fascynacje czy poglądy, jesteśmy z nim u schyłku życia. Autorka biografii nie boi się trudnej tematyki – portret Nowosielskiego wyłaniający się z Nietoperza… jest pełny, co wcale nie znaczy, że Czerni popada w skrajność szukania sensacji na siłę, wywlekania na światło dzienne rodzinnych tajemnic czy epatowania tanim wścibstwem dla samego efektu. Zawsze, co warto podkreślić, dba ona o całokształt wizerunku, o rodzaj prawdy na temat malarza. Bez przemilczeń, ale i bez ocen. Zdaje się mówić: „taki był” patrząc przy tym na niego ciepłym, życzliwym spojrzeniem – nie na kolanach i nie na baczność, normalnie. To wielka siła jej książki, wyznacznik i wzór dla innych. Wszystko to sprawia, że fascynacja czytelnika osobą głównego bohatera jest autentyczna i na wskroś naturalna – odnosi się wszak do żywej, wielowymiarowej osoby z krwi i kości, a nie posągowej wydmuszki ustawionej na piedestale abstrakcyjnej sztuki. Przy okazji poznajemy (mocniej lub słabiej) cały szereg postaci, z jakimi Nowosielski zetknął się w trakcie swojego życia i bogatej kariery. Co więcej, niektóre z nich mówią własnym głosem, wiele wnosząc do książki. Tu warto pochylić się nad źródłami – Czerni operuje nimi sprawnie, dociera głęboko, szuka daleko, prezentując nam w ostatecznej wersji mozaikę iście imponującą: sama bibliografia zajmuje 14 stron! Od tzw. świadectw (rozmowy i korespondencja z ludźmi z otoczenia profesora), poprzez archiwa, filmy, niepublikowane nagrania aż po czasopisma, katalogi, wypowiedzi słynnego malarza czy wreszcie książki i artykuły. Pełen profesjonalizm – nic dodać nic ująć. Sama konstrukcja jest spójna i logiczna, indeks osób umieszczony na końcu pracy pomaga w rozeznaniu, liczne fotografie sprawiają, że czytanie to jeszcze większa przyjemność.

Jest wreszcie i sam Nowosielski. Życie tak inspirujące, tak niepowtarzalne, zawieszone na wielu płaszczyznach, ocierające się chwilami o mistycyzm, by w następnym momencie spadać w otchłanie codzienności. Trudno jakoś jednoznacznie zaklasyfikować postać głównego bohatera – wymyka się prostym ocenom, czarno-​białym opiniom, wzorcom i miarom. To dobrze – z kart Nietoperza… patrzy na nas, bowiem ktoś autentyczny, a zarazem tak bardzo oderwany od naszej szarej rzeczywistości, jak to tylko możliwe. Postać sfery ducha próbująca zerwać ziemskie kajdany. I tak naprawdę o to w książce Czerni chodzi – byśmy mogli, choć trochę, spróbować, wysilić się i dotknąć skrawków zrozumienia: człowieka i życia, ale też dzieła, przekazu. Raz, dwa, trzy – prawdziwa epifania Nowosielskiego.

Krystyna Czerni, Nietoperz w świątyni. Biografia Jerzego Nowosielskiego, Wydawnictwo Znak, Kraków 2011.

Jakub Janik - z wykształcenia jest prawnikiem i historykiem, ukończył Uniwersytet Jagielloński w Krakowie, obecnie doktoryzuje się na Wydziale Historycznym UJ. Od ponad dziesięciu lat zajmuje się także fotografią: brał udział w wielu wystawach w kraju i za granicą, uczestnik i laureat konkursów fotograficznych o różnorodnej tematyce. Interesują go: historia rozumiana jako nieustający upływ czasu i formy rejestrowania tego zjawiska oraz szeroko pojęta literatura. Pisze, recenzuje, współtworzy audycję radiową o książkach i prowadzi fotobloga pod adresem http://youth86.flog.pl/.

Napisz komentarz