Wszyscy jesteśmy migrantami / wystawa w Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu

0
110

Na wystawie Wszyscy jesteśmy migrantami… w Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu znajdzie się ok. 30 oryginalnych listów ze zbiorów Archiwum Państwowego Miasta Stołecznego Warszawy. Choć od ich napisania minęło 125 lat, mogłyby stać się opisem przeżyć współczesnego migranta. Dziewiętnastowieczni Polacy pisali o tęsknocie za bliskimi i krajem (Kochane rodzice, smutno mi jest i przykro, żem się tak od was oddalył w daleky świat), dzielili się trudami życia w Ameryce (Wy wszyscy myślicie, że w Ameryce to same gotowe gołąbki przyjdą do gąbki […]. Toć ja tu pieniędzy na drodze nie zgarniam, tylko muszę na nie pracować), ale równocześnie nie żałowali podjętej decyzji (Zaprawdę, rodzice drogie, wam powiadam, gdy mi sie spomni ta krajowa praca i bida, to mi skura zadrży, (…) bo bez tyle lat pracowałem i żona moja i zawsze bida była i lycho się zjadło, a tu człowiek dobrze żyje i jeszcze pieniądz może odłożyć).

Korespondencję Polaków, którzy wyruszyli za Ocean w poszukiwaniu lepszego życia, blokowała carska cenzura. Urzędnikom nie podobała się ich zawartość: wskazówki dotyczące wyjazdu, karty pokładowe i dolary. Listy miały zostać zniszczone, ale z decyzji tej wycofano się w ostatniej chwili – wyjaśnia kurator wystawy, dr Natalia Bloch. Schowane w skrzyniach w piwnicy Archiwum Akt Dawnych w Warszawie zostały odnalezione w 1941 roku przez historyka, profesora Witolda Kulę, który w ramach tajnych kompletów prowadził zajęcia z archiwistyki. Całe Archiwum spłonęło w Powstaniu Warszawskim. Ocalało tylko kilkaset listów, które profesor Kula analizował ze studentami w swoim mieszkaniu. Listy pochodzą z lat 1890-1891 i były adresowane do rodzin z Guberni Płockiej w zaborze rosyjskim, blisko granicy z zaborem pruskim. Kuratorka wystawy, dr Natalia Bloch, razem ze studentami Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej UAM, wyruszyła na poszukiwania rodzin, do których listy z Ameryki były adresowane. Postanowiła sprawdzić, czy cenzura skutecznie i trwale zablokowała kontakt między bliskimi, czy udało się go podtrzymać. Badacze szybko się przekonali, że pamięć o przodkach, którzy wyruszyli do Stanów Zjednoczonych, przetrwała (więcej na www.facebook.com/Odzyskiwanie pamięci migracyjnej).

W Centrum Kultury ZAMEK poza listami pokazane zostaną również fotografie emigrantów ze zbiorów amerykańskich archiwów oraz przedmioty codziennego użytku z kolekcji Muzeum Etnograficznego w Toruniu. Wystawa nie będzie jednak próbą archiwalnej rekonstrukcji przeszłości, a wielopłaszczyznową opowieścią, odwołującą się do emocji widza. Jeżeli prześledzimy historię naszych rodzin, natrafimy na przodków, którzy wyjeżdżali za granicę w poszukiwaniu pracy i bezpieczeństwa – mówi dyrektor Centrum Kultury ZAMEK, Anna Hryniewiecka. Podobne powody zmuszają teraz mieszkańców Afryki czy Bliskiego Wschodu do opuszczenia domów. Chciałabym, żeby wystawa uwrażliwiła nas na ich losy. Jeżeli nie możemy pozbyć się lęku przed migrantami, wzbudźmy w sobie chociaż odruch empatii.

Ekspozycja stanie się także pretekstem do spotkań na temat losów dziewiętnastowiecznych emigrantów oraz ich potomków: tych, którzy zostali za Wielką Wodą i tych, którzy postanowili wrócić do Polski. Szacuje się, że od połowy XIX wieku do wybuchu I wojny światowej z terenów podzielonej zaborami Polski wyemigrowało do Stanów Zjednoczonych blisko 2,5 miliona ludzi, a do Brazylii kolejne kilkaset tysięcy. Te wielkie migracje wydają się być jednak wyparte ze współczesnej świadomości historycznej polskiego społeczeństwa – mówi dr Natalia Bloch. Jednym z celów projektu jest odzyskanie pamięci migracyjnej, opowiedzenie o nas samych jako migrantach.

 

WSZYSCY JESTEŚMY MIGRANTAMI.
LISTY POLSKICH EMIGRANTÓW Z AMERYKI Z XIX WIEKU

24.09.‒28.11. Sala Wystaw / bilety: 6 zł (n), 4 zł (u)
wernisaż: 23.09. g. 19
kurator: dr Natalia Bloch

 

Wystawa dofinansowana ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

[Przytoczone fragmenty listów pochodzą ze wznowionego wydania książki Listy emigrantów z Brazylii i Stanów Zjednoczonych 1890-1891, red. Witold Kula, Nina-Assorodobraj-Kula, Marcin Kula, Warszawa 2012].

Dodaj odpowiedź