Ekokrytyka, a także rozważania nad emocjami i afektami wywoływanymi przez obrazy filmowe są zagadnieniami, które powoli wchodzą do repertuaru zainteresowań rodzimego filmoznawstwa. W artykule przyjrzę się temu, w jaki sposób twórcy PokotuOkji, filmów z różnych obszarów kulturowych, wykorzystują obrazy środowiska naturalnego w celu wywołania odpowiednich afektów i emocji, a co za tym idzie – jak próbują za ich pośrednictwem przekazać określony, proekologiczny światopogląd.

(…)

Okja (2017), reż. Joon-ho Bong

Tytułowa postać filmu Bonga to ogromnych rozmiarów świnia wyprodukowana przez koncern spożywczy Mirando. Korporacja ogłasza konkurs na najlepszą superświnię, w ramach którego prosięta zostają rozesłane do dwudziestu sześciu krajów, a farmer, który wyhoduje największy i najpiękniejszy okaz, zdobędzie nagrodę. Następnie akcja przenosi się dziesięć lat później do górzystej prowincji Korei Południowej, gdzie jedna ze świń, Okja, dorastała w towarzystwie dziewczynki o imieniu Mija. Dzieło Bonga rozpoczyna się jak typowy film familijny, portretujący beztroskę i sielankowość dotychczasowego życia Miji i Okji. Dopiero przeniesienie miejsca akcji do zatłoczonego Seulu, a potem Nowego Jorku, powoduje dysonans i wprowadza opozycję dobra wieś–złe miasto. Zmianie ulega także konwencja gatunkowa: z opowieści w duchu kina rodzinnego reżyser przechodzi do poetyki filmu sensacyjnego, dobitnie podkreślając kontrast między przestrzenią wiejską i miejską. Zabieg ten składa się nie tylko na krytykę późnego kapitalizmu, ale odwołuje się też do emocji widza, asocjując poczucie bezpieczeństwa i spokoju w środowisku naturalnym, a wielkomiejską scenerię wiążąc z natłokiem bodźców, wrażeń, niebezpieczeństw i etycznie wątpliwych ludzkich działań.

(…)

Pokot (2017), reż. Agnieszka Holland

Nieco inaczej przedstawione zostaje środowisko naturalne w Pokocie Agnieszki Holland, luźnej adaptacji powieści Prowadź swój pług przez kości umarłych Olgi Tokarczuk (która współtworzyła scenariusz filmu). Pierwsze ujęcia prezentują sudeckie krajobrazy, w których rozegra się akcja. Nie są to obszary nietknięte przez człowieka, ponieważ widzimy wieżę strażniczą. Nie ma tu atmosfery sielanki, jak w Okji, lecz przeczucie, że wydarzy się coś niepokojącego. I rzeczywiście, wkrótce pojawia się samochód wiozący miejscowych myśliwych, którzy pod osłoną nocy wybierają się na polowanie.

Główna bohaterka filmu, Janina Duszejko, ma wiele wspólnego z Miją. Obok przekonania, że więź z naturą mogą odczuwać głównie kobiety i dzieci, ich zachowanie można także opisać za pomocą terminu „biofilia”, ukutego przez Edwarda O. Wilsona na określenie wrodzonej ludzkiej potrzeby wchodzenia w interakcję z naturą. Nawet jeśli z założenia biofilia zawiera w sobie zarówno pozytywne, jak i negatywne emocje, jakie człowiek może żywić do środowiska[1], i wcale nie musi zawierać się w sugerowanym przez etymologię „umiłowaniu”, to obie bohaterki reprezentują podobną wersję tejże hipotezy.

(…)

Cały artykuł dostępny jest w wersji papierowej „Fragile” nr 2 (36) 2017.

Przypisy:

[1]  K. Milton, Loving Nature. Towards an Ecology of Emotion, London and New York 2003, s. 60-61.

 

Franciszek Drąg - student Międzyobszarowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych i Społecznych na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, w ramach których zgłębia filmoznawstwo.

Napisz komentarz


dwa + 8 =