Teoria krytyczna niepełnosprawności dla opornych

W przedmowie do najnowszej edycji klasycznego dla krytycznych nauk o niepełnosprawności (ang. critical disability studies) Extraordinary bodies. Figuring physical disability in American culture and literature Rosemarie Garland-Thomson komentuje po 20 latach od premiery książki:

„Większość osób nie wie, jak o tym mówić albo jak być niepełnosprawnym. Jesteśmy oporni, by rozpoznać we współobywatelach niepełnosprawnych, a jeszcze trudniej nam przyznać, że sami mamy doświadczenia czy status osób niepełnosprawnych”[1].

Tyczy się to wszelkich dziedzin, w tym zarówno muzyki, jak i samej czynności słuchania. Nie można też przy tym zapomnieć, że w crip theory, ważnej dyscyplinie studiów nad niepełnosprawnością, chodzi właśnie o szukanie punktów wspólnych między narracjami mniejszościowymi, a nie podkreślanie ich wzajemnego wykluczenia czy obowiązującej wewnątrz nich hierarchii (kto jest mniej, a kto bardziej uprzywilejowany itd.), bez jednoczesnego zapominania o uwarunkowaniach, jakie się z tym wiążą.

Autorka wskazuje dwie przyczyny takiego stanu rzeczy – z jednej strony na pewno obawiamy się stygmatyzacji, i to zarówno siebie, jak i innych. Z drugiej wiąże się on z trudnością „nazwania rzeczy po imieniu”, bo pragniemy, by język wyrażał naszą świadomość problematyki niepełnosprawności. Jednocześnie zbytnie strofowanie się może brzmieć protekcjonalnie, ciągle musimy doskonalić swój sposób wyrażania się, żeby traktować niepełnosprawnych możliwie sprawiedliwie i empatycznie. Sama spotkałam się z tym problemem, gdy zadawałam pytania dwóm muzykom (i zarazem słuchaczom), których wypowiedzi wykorzystałam w tym tekście. Szukałam określeń, które będą na tyle dobitne, że nie zignorują bagażu, jaki niesie ze sobą niepełnosprawność, ale też nie pozbawią moich bohaterów własnej podmiotowości. Moim sposobem na wybrnięcie z tej sytuacji było przyznanie, że słowa, jakich używam, są najlepszymi, jakich w danym momencie potrafię użyć, i że zostawiam sobie margines błędu na dalsze poprawki.

Istnienie swobodnej sfery wydaje się niezbędne do tego, by zacząć w ogóle dyskusję o osobach niepełnosprawnych w kulturze czy innych dziedzinach – szczególnie że w Polsce ta tematyka dopiero znajduje swoje miejsce w dyskursie krytycznym. Wiele określeń funkcjonujących we współczesnych critical disability studies wciąż nie zostało przetłumaczonych z angielskiego. Przykładowo: w Crip Theory. Cultural Signs of Queerness and Disability Robert McRuer[2] proponuje użycie wyrażenia crip jako określenia bardziej inkluzywnego i podkreślającego związek doświadczeń osób niepełnosprawnych z innymi grupami mniejszościowymi. Trudno o tej kwestii pisać „dookoła”, nie mając na nią odpowiedniego słowa, którego znaczenie będzie przejrzyste dla czytającego.

(…)

 

Cały artykuł dostępny jest w piśmie „Fragile” nr 1 (35) 2017.

 

Przypisy:

[1] R. Garland-Thomson, Extraordinary bodies. Figuring physical disability in American culture and literature, New York  2017, s. 10. “We are reluctant to recognize our fellow citizens as disabled people, and often even more reluctant to acknowledge our own experience or status as people with disabilities”.
[2] R. McRuer, Crip theory. Cultural signs of queerness and disability, New York 2006.

Andżelika Kaczorowska - ur. 1991. Redaktorka magazynu „M/I” i serwisu Screenagers. Publikowała na łamach „Res Publiki Nowej”, Muzykoteki Szkolnej i Dwutygodnika. Współpracowała z Lineout.pl, Niezalem Codziennym, „Glissandem”, Polskim Radiem, Orange Music i Studenckim Radiem Żak. Współtwórczyni zina artystycznego Rwa. Studiuje w Ośrodku Studiów Amerykańskich UW.

Napisz komentarz


pięć + = 8