Topos vetuli – starej, brzydkiej kobiety, cechuje się niezwykłą trwałością i rozpowszechnieniem w kulturze. Nieprzemijającą popularność tego motywu poświadczają niezliczone przykłady jego przejawiania się w dziełach sztuki. Kim tak naprawdę jest „brzydka starucha” i dlaczego wzbudza tak silny wstręt?

Wstręt i ciało

Wstręt jest silną emocją, która posiada zarówno aspekt somatyczny, jak i psychologiczny. Silne powiązanie z ciałem powoduje, iż w potocznym myśleniu jest uważany za „naturalną” reakcję organizmu. W istocie jednak jest on uwarunkowany kulturowo. Historyczna i kulturowa zmienność zjawisk oraz obiektów określanych jako wstrętne podkreśla partykularny i nieobiektywny charakter tego zjawiska. Oczywiście odnajdujemy pewne powtarzające się jakości, które pozwalają nam zrekonstruować uwarunkowania predestynujące daną rzecz do miana wstrętnej. W naszej kulturze jednym z najistotniejszych obiektów będących źródłem taediogennych bodźców staje się ciało. W szczególności dotyczy to takiego ciała, które wykracza poza określone normy estetyczne: kalekiego, schorowanego, starego. Analizując wstręt, można także dostrzec, iż ciało kobiece jest o wiele bardziej „narażone” na bycie wstrętnym niż męskie. W związku z tym vetula będzie uważana za apogeum wstrętu.

Horacy i starcza impotencja

Jednym z najbardziej znanych przykładów toposu vetuli jest VIII epoda Horacego (Rogare longo…):

Więc jeszcze pytać chcesz, spróchniała dudo,

co męski wigor we mnie zjadło?

ty, co masz zęby czarne, przez wiek czoło

bruzdami zryte jak przez radło,

czeluście chudych twych pośladków zioną,

jak cuchnie krowiej rzyci nieżyt.

Już nie podniecą jąder zwisłe piersi,

kobylich wymion uwiąd mierzi,

sflaczały brzuch, zwiotczałe uda, łydki opuchłe,

kształty, co przekwitły (…)[1].

Epoda ta ma charakter dialogu. Podmiot odpowiada na niewyrażone wprost zarzuty dotyczące jego niemocy seksualnej. Owa odpowiedź pełna jest złości, niemal mizoginistycznej nienawiści. Przepełniona jest wstrętem wobec starzejącego się ciała kochanki. W złości podmiot przerzuca winę za swą impotencję (także starczą) na kobietę, której zmienione przez wiek ciało nie jest w stanie wywołać w nim podniecenia. Staje się to przyczyną pogardy i inwektyw rzucanych w jej kierunku. Kobieta, która utraciła fizyczne wdzięki, nie zasługuje już na szacunek, traci swoją godność a nawet człowieczeństwo. Na ostatni aspekt wskazują wątki zezwierzęcenia („kobyle wymiona”), które pojawią się także w epodzie XII (Quid tibi vis, mulier…). Brzydka starucha jest nieludzkim potworem, samo jej istnienie jawi się jako groteskowy żart. Starzejący się mężczyźni rzadziej stają się obiektem wstrętu, częściej zwraca się w ich przypadku uwagę na pozytywne wartości związane z podeszłym wiekiem: mądrość, pozycję, bogactwo, doświadczenie. Starsi mężczyźni wciąż bywają postrzegani jako atrakcyjni fizycznie – zmarszczki mogą dodawać im powagi. Oczywiście także w przypadku starego męskiego ciała pojawia się obrzydzenie. Jest ono jednak o wiele rzadszym tematem dzieł sztuki; starcy częściej też ukazywani są jako postaci komiczne. Trudno jest tymczasem uznać vetulę Horacego za postać komiczną, mimo iż epoda ma wyraźnie charakter wyszydzający. Nagromadzenie w opisie obrzydliwych cech wywołuje w nas bardziej wstręt niż śmiech. Jak pisała Simone de Beauvoir: „Jako że w mniemaniu mężczyzn kobieta powinna być obiektem erotycznym, kiedy staje się stara i brzydka, traci miejsce, jakie było jej przypisane w społeczeństwie. Staje się monstrum, które wzbudza wstręt a nawet strach”[2].


[1] Horacy, Dzieła, t. II, przeł. S. Gołębiowski, Warszawa 1980, s. 23.

[2] S. de Beauvoir, Starość, przeł. Z. Styszyńska, Warszawa 2011, s. 138.

Agata Stronciwilk - magister kulturoznawstwa, estetyk; studentka Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych na Uniwersytecie Śląskim oraz Historii Sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim; stypendystka Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego; szczególne miejsce wśród jej zainteresowań zajmuje wstręt w estetyce i sztuce współczesnej.

Napisz komentarz