Spokojnie, pudlu! Poduszkę Ci najlepszą dam

0
1197

Od wieków należą do „psiej arystokracji”. Panoszyły się w salonach Ludwika XV i Ludwika XVI. Do historii przeszedł pudel o imieniu Boy księcia Ruperta Reńskiego (siostrzeńca króla Anglii Karola I). Chodziły słuchy, że szpiegował dla swojego pana, umiał stać się niewidzialny, a z pomocą przychodziły mu siły ciemności. Poległ w bitwie pod Marston Moor w 1644 roku.

Obecnie, w czasach, gdy niektórzy uważają psy rasowe za pierwsze biologiczne dzieła sztuki[1], pudel znów musi się pojawić na scenie w roli głównej. W selektywnej hodowli psów dla estetycznego efektu w sposób szczególny daje o sobie znać zacieranie się granicy między naturą i kulturą. Hodowla na potrzeby eksterieru, rozmnażanie wspomagane przez biotechnologie oraz operacje plastyczne psów rasowych stały się codziennością. Przepis na ideał wydaje się prosty: sztuczne zapłodnienie i zawężanie puli genów. To z perwersji inbreedingu – i dzięki sporym nakładom finansowym – rodzi się nagradzane na wystawach piękno. Jak pisze Magdalena Dąbrowska, na świat przychodzą psy „przystojne, lecz bezużyteczne”. Niekiedy ich narodziny przypominają opowieść o Frankensteinie, by przywołać choćby słynną pudlicę Yes – utytułowaną zwyciężczynię wielu wystaw, poczętą dzięki zamrożonej spermie championa Snappera trzynaście lat po jego śmierci. Niejasny status ontologiczny Yes, której matkę zapładnia nieżyjący Snapper, i niejasny status ontologiczny potomstwa Yes (biorąc pod uwagę, że rozważano także zapłodnienie Yes spermą jej ojca) zmienia nasze myślenie o tym, czym jest życie, jak powstaje i kto nad nim panuje, każe oswoić się z myślą, że doszliśmy do miejsca, z którego nie ma już powrotu do natury. Yes to wytwór nauki sprzymierzonej z techniką – wciąż diabolizowaną w naszej kulturze. Ktoś powie – monstrum. Ktoś inny – żywe dzieło sztuki. Wszak o piękno zewnętrzne idzie, o plastykę ciała, o przystojność[2].

Mikołaj Mikołajczyk w spektaklu Z tobą chcę oglądać świat, fot. Jakub Wittchen

Cały artykuł dostępny jest w wersji papierowej „Fragile” nr 3 (17) 2012.


[1] M. Dąbrowska, Psy rasowe jako bio-dzieło sztuki?, „Artmix” nr 28 (18): Posthumanizm, 2012, http://www.obieg.pl/artmix/24243 (data dostępu: lipiec 2012).

[2] Tamże, por. K. Thomas, Keeping Championship Bloodlines Alive, „New York Times” z dn. 11. 02. 2009, s. 13 – wersja internetowa: http://www.nytimes.com/2009/02/11/sports/othersports/11frozen.html (data dostępu: lipiec 2012); na temat artystów wykorzystujących biotechnologie – por. M. Bakke, Bio-transfiguracje. Sztuka i estetyka posthumanizmu, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2012.

Dodaj odpowiedź