Wiek Dostępu i Kreatywności. Projekt „Kobieta-Wiedza-Władza” – resumé

0
264

Pierwszym etapem każdej  społecznej zmiany jest rozpoznanie, że obecna sytuacja czy układ stosunków w społeczeństwie nie odpowiada stopniowi świadomości poszczególnych jego członków. Ta świadomość kształtuje się w wyniku krytycznego namysłu nad tym, co dzieje się wokół, oraz obserwacji i refleksji, stanowiących punkt wyjścia jakiejś aktywności, która ma umożliwić projektom krytycznej świadomości urzeczywistnienie. Potrzeba zmiany ma także charakter wewnętrzny – wówczas jest potrzebą dostosowania się do zmieniających warunków społecznych w celu uzyskania prawa do interwencji, kiedy ta zmiana zagraża w jakiś sposób danej wspólnocie.

Za taki właśnie projekt nowoczesnej, krytycznej świadomości można uznać ruch emancypacyjny kobiet. Dzięki krakowskiemu Stowarzyszeniu na Rzecz Rozwoju i cyklowi wydarzeń kulturalnych pod nazwą „Kobieta-Wiedza-Władza”, prezentowane są poszczególne etapy rozwoju tej emancypacyjnej świadomości. W tym roku tematem przewodnim spotkań była kwestia udziału kobiet w procesie technologizacyjnym. Organizatorzy zwrócili szczególną uwagę na lata 20. i 30. XX wieku (wieku Dostępu i Kreatywności) – moment, w którym przemysł zaczyna rozwijać się bardzo dynamicznie, i w którym powstaje kultowe Metropolis Fritza Langa – film o  modernizacji, maszynie i miłości.

Projekt „Kobieta-Wiedza-Władza” to nie tylko próba przypomnienia, w jaki sposób kobiety uczestniczyły w procesie rozwoju nowych technologii, ale także dobrze opracowana, spójna i inspirująca strategia propagowania określonej wizji rozwoju refleksji na temat kobiecości, dostępu kobiet do wiedzy i władzy oraz możliwości wykorzystania kreatywnego potencjału w działaniu na rzecz wspólnoty o charakterze otwartym (zawsze inkluzywnej, nie ekskluzywnej, czyli opartej na wykluczeniu). Refleksja ta ma obejmować społeczeństwo jako całość, która budowana jest w oparciu o różnice (na przykład płciowe), ich akceptację i próbę twórczego wykorzystania.

„Chcemy żyć w harmonijnym społeczeństwie, w którym kobiety i mężczyźni, działając wspólnie, wykorzystują w pełni swój potencjał (…). W takim społeczeństwie człowiek, niezależnie od swojej płci, ma szansę zaangażowania się w proces kształtowania rzeczywistości i decydowania o kierunku, w jakim się ona rozwija. Oznacza to współdzielenie władzy i odpowiedzialności, wykorzystanie wiedzy i kompetencji dla wspólnego dobra.”

– to fragment ideowej deklaracji organizatorów projektu „Kobieta-Wiedza-Władza”. Projekt ma więc charakter „totalny” – obejmuje nie tylko krytyczny namysł nad sytuacją kobiet w nowoczesnym, kapitalistycznym systemie i projektowanie zmian tej sytuacji, lecz także aktywne i twórcze działanie, będące koniecznym przedłużeniem tego namysłu, jego widzialnym skutkiem.

 

Świat dla kobiet czy kobiety dla świata?

Nowe technologie i sytuacja kobiet w nowoczesnym „metropolis” – te dwie kwestie stały się przedmiotem analiz i dyskusji w trakcie konferencji „Świat dla kobiet czy kobiety dla świata”, która odbyła się 8 marca w Galerii Sztuki Polskiej XIX wieku w Sukiennicach. Konferencja stanowiła jedną z głównych części projektu „Kobieta-Wiedza-Władza”.

Konferencja „Świat dla kobiet czy kobiety dla świata”, 8.03.2015 r., fot. K. Muca

Uczestnikom konferencji udało się przeanalizować kilka istotnych zjawisk związanych z rozwojem technologii. Pierwsze z nich to zmiany w zatrudnieniu i towarzyszące im patologie rynku pracy (na przykład „szklany sufit” czy „lepka podłoga”), które omówiła w swoim wystąpieniu prof. Maria Nawojczyk (AGH). Obecnie zmiany na rynku pracy zachodzą szybko i są to zmiany nieciągłe, skokowe. Upowszechnianie się nowych technologii oraz rozwój społeczeństwa informacyjnego miały przyczynić się między innymi do wyrównania tak zwanej gender gap, czyli różnicy w wysokości wynagrodzeń kobiet i mężczyzn. W Polsce gender gap sięga 5%, co oznacza, że zarobki mężczyzn są średnio o 5% wyższe niż zarobki kobiet. Dla porównania – w Europie wskaźnik różnicy w płacach wynosi 16%. Likwidacja tej różnicy to długotrwały proces, który wymaga „pracy u podstaw” – najpierw należy sobie uświadomić, że taka różnica istnieje i że opiera się na przekazywanym już w procesie socjalizacji wyobrażeniu o różnicy płciowej jako czymś konstytutywnym, stanowiącym podstawę podziału różnych sfer aktywności człowieka.

Istotną kwestią podczas konferencji była także analiza roli kobiet w procesie wdrażania różnego rodzaju innowacji. Starano się wskazać te cechy czy zdolności kobiet, które czynią je skutecznymi w pracy zespołowej czy w szukaniu możliwości samozatrudnienia w przemyśle kreatywnym (rękodzielnictwo, design, itp.). W referacie Kobiety i innowacje Ewie Okoń-Horodyńskiej (UJ) nie udało się niestety uniknąć powtórzenia stereotypowej charakterystyki kobiety (zdolność do empatii, spostrzegawczość, kreatywność, łatwość w nawiązywaniu kontaktów i uczeniu się języków obcych) – ta charakterystyka jest zbyt ogólna i łatwo poddać ją krytyce – jednak badaczka zwróciła uwagę na istotny moment wzmożenia się aktywności kobiet. Ten moment to początek transformacji ustrojowej w Polsce, czyli 1989 r. Dekonstrukcji poddano wówczas mit matki Polki i politykę prorodzinną, w której pomoc należała się kobiecie jako matce, czyli tylko ze względu na funkcję, jaką miała do spełnienia w społeczeństwie.

Konferencja „Świat dla kobiet czy kobiety dla świata”; na zdjęciu: Hedy Lamarr; materiały organizatora

Podczas konferencji przypomniane zostały także znane wąskiemu kręgowi odbiorców „damy polskiej informatyki” i kobiety zajmujące się nowymi technologiami. Jedną z nich była Hedy Lamarr – aktorka w Hollywood i wynalazczyni systemu sterowania torpedą za pomocą fal radiowych. Na uwagę zasługuje też działalność naukowa prof. Bożeny Kosek, która zajmowała się elektroniką i badaniem tak zwanych zbiorów rozmytych w matematyce. Odpowiedź na pytanie jednego z panelistów o to, czy kobieta może być geekiem, brzmi: tak. Uczestnicy konferencji zgodnie uznali, że za pierwszą kobietę-geeka można uznać Adę Augustę Lovelace – matematyczkę i informatyczkę, córkę Lorda Byrona, zajmującą się maszynami do obliczeń. Okazuje się więc, że do podręczników historii nauk ścisłych należy dopisać jeszcze kilka nazwisk.

 

Modernizacja, maszyna, miłość

Jednym z wydarzeń kulturalnych tegorocznej edycji projektu „Kobieta-Wiedza-Władza” była projekcja Metropolis (1927) Fritza Langa. W 2004 r. nową muzykę do tego filmu stworzył Abel Korzeniowski. 19 marca w krakowskim Centrum Kongresowym ICE odbył się pokaz filmu z muzyką na żywo, wykonaną przez Orkiestrę Akademii Beethovenowskiej pod batutą Andrzeja Korzeniowskiego (brata kompozytora nowej muzyki do Metropolis) oraz Chór Katedry Wawelskiej.

Pokaz filmu „Metropolis”, 19.03.2015 r.; materiały organizatora

Metropolis to arcydzieło kina niemego. Film przedstawia futurystyczną wizję miasta, które podzielone jest na dwie przestrzenie: miasto nadziemne i podziemne. Nad ziemią mieszkają i prowadzą dostatnie życie najbogatsi; pod ziemią żyją i pracują najbiedniejsi. Ci ostatni przedstawieni są jako ofiary Molocha, zależne od jego władzy i podporządkowane przymusowi pracy. Praca w Metropolis to wykonywana bezrefleksyjnie, mechaniczna czynność; rodzaj konieczności, z którą należy się pogodzić. To praca, która alienuje i odczłowiecza – pracownicy podziemnych fabryk przedstawieni są niemal jak roboty: ich ruchy nie są płynne, wymagają wysiłku, nie dochodzi do żadnej interakcji między pracownikami, każdy odpowiada za siebie i za wykonaną pracę. Tę sytuację stara się zmienić Maria – kobieta, która opiekuje się dziećmi w podziemnym polis. Maria próbuje obudzić w pracownikach poczucie wspólnoty i solidarności. W kobiecie zakochuje się syn władcy Metropolis. Na tę miłość ojciec oczywiście się nie godzi, dlatego powstaje robot bliźniaczo podobny do głównej bohaterki. Powierzona mu zostaje misja zniszczenia tej wspólnoty, którą udało się zbudować Marii.

Metropolis to film o możliwościach i zagrożeniach związanych z technologią, o tym, że maszyny mogą stać się narzędziem manipulacji, przyczynić się do regresu, nie postępu. Gdyby robotowi (określonemu z filmie jako Maschinenmensch) udało się skłócić pracowników podziemnego miasta, nastąpiłby powrót do stanu braku solidarności, alienacji, smutku, szarości. Postęp to nie tylko udoskonalanie maszyn, lecz także poszerzanie własnej świadomości jako uczestników procesu modernizacji, w czasie którego oprócz widzialnych zmian (przyrost produktów, kapitału, nowe budynki, itd.) zachodzą zmiany niewidzialne – te dokonujące się w nas.

 

Kultura technologii

W kulturze europejskiej technologia była często przedmiotem fascynacji twórców sztuki czy literatury, a urządzenia mechaniczne – rodzajem fetysza, dowodem potęgi ludzkiego rozumu. W ramach projektu otwarto wystawę Człowiek i technologie w Europie nowożytnej, w skład której wchodziła prezentacja cyklu grafik Johannesa Stradanusa (1523-1605), zatytułowanych Nova Reperta. Grafiki przedstawiają rzemiosła, wynalazki i odkrycia, jakie fascynowały ówczesnych; gromadzą wiedzę na temat funkcjonowania techniki w epoce renesansu, dokumentują najważniejsze osiągnięcia ludzkiej inwencji. W ten sposób XVI-wieczny człowiek kreator, istota rozumna i świadoma swoich zdolności twórczych, dokonuje porządkowania świata, który stworzył; stara się go utrwalić w postaci obrazu, by poprzez powracanie do graficznych przedstawień mógł utwierdzać się w przekonaniu, że postęp jest jego dziełem.

Grafiki Johannesa Stradanusa, „Nova Reperta”, fot. K. Muca

Ten sam rodzaj dumy z postępu technologicznego zdaje się towarzyszyć współczesnym twórcom kultury. Okazuje się, że potrzeba postępu i modernizacji jest równie silna, jak kilkanaście wieków temu. Jaka jest jednak specyfika współczesnych procesów modernizacyjnych? Jaką pozycję zajmują w nim kobiety? Na te i inne pytania starali się odpowiedzieć organizatorzy projektu „Kobieta-Wiedza-Władza”. Jednodniowa konferencja to niewiele czasu na znalezienie zadowalających odpowiedzi. Ważne jest jednak, że dialog na temat udziału kobiet w rozwoju i upowszechnianiu nowych technologii, jest nadal prowadzony.

Dodaj odpowiedź