Afektywne oblicze humanistyki

0
439

Afekt przez wieki wiódł żywot na wpół legalny, ciesząc się mniejszą lub większą popularnością – zazwyczaj jednak mniejszą. Sytuacja uległa zmianie w połowie lat 90. w związku z tak zwanym zwrotem afektywnym, za którego umowny początek uważa się pojawienie dwóch tekstów: Autonomii afektu kanadyjskiego filozofa Briana Massumiego oraz Wstydu w czasie cybernetycznej analogii. Czytając Silvana Tomkinsa Eve Kosofsky Sedgwick i Adama Franka. Od czasu przełomu afekt przeżywa swój renesans i choć początkowo to wzmożone zainteresowanie traktowano jako chwilową modę, to z dnia na dzień, z publikacji na publikację, od około dwóch dekad umacnia on swoją pozycję. Nieodporni na urok intensywności (Massumi zainspirowany Etyką Barucha Spinozy utożsamia afekt właśnie z intensywnością) okazali się również polscy naukowcy, którzy od kilku lat silnie eksploatują możliwości afektu, głównie na gruncie studiów nad Holokaustem i traumą wojny.

Wydana przez Instytut Badań Literackich PAN książka Kultura afektu – afekty w kulturze. Humanistyka po zwrocie afektywnym jest bez wątpienia dowodem na żywotność teorii afektywnych i ich wciąż niewyczerpany potencjał w badaniach prowadzonych przez humanistów. Redagowany przez Ryszarda Nycza, Annę Łebkowską i Agnieszkę Daukszę tom jest kolejną w serii „Nowej Humanistyki” pozycją, po Pamięci i afektach[1], skupioną na problematyce zwrotu afektywnego, przybliżającą interesujące teorie i prezentującą przykłady praktycznego wykorzystania afektów jako narzędzi analizy i interpretacji tekstów oraz zjawisk kultury. Książka, będąca w dużej mierze pokłosiem międzynarodowej konferencji naukowej zorganizowanej w czerwcu 2014 roku w Krakowie przez Katedrę Antropologii Literatury i Badań Kulturowych WP UJ oraz CASH UJ, stanowi kolaż wielopokoleniowych, intelektualnych, transdyscyplinarnych rozważań afektywnych.

Tematyka poszczególnych tekstów jest niezwykle różnorodna, podobnie jak zróżnicowane są przedstawione w zbiorze wysokiej próby propozycje interpretacyjne oparte na teoriach afektywnych. W związku z tą wielością zawartość tomu została uporządkowana w sześciu częściach: Afekty w (post)humanistyce, Afekty w filozofii, Afekty w literaturze, Afekty w teorii literatury, Afekty w kulturze wizualnej i sztuce, Afekty w estetyce i teorii sztuki. Spośród trzydziestu jeden opublikowanych prac kilka, według mnie, zasługuje jednak na szczególną uwagę i mam nadzieję, że, jeśli jeszcze nie zostały, to wkrótce zostaną dostrzeżone i docenione przez szersze grono odbiorców.

Tekstem budzącym zainteresowanie jest niewątpliwie artykuł Anny Burzyńskiej otwierający drugą część tomu: Afekt – podejrzany i pożądany. Autorka, uwodząc charakterystycznym dla siebie stylem, pełnym humoru i dystansu, wprowadza czytelnika w krótką historię afektu – przedstawia poglądy najważniejszych dla rozwoju myśli humanistycznej filozofów i tworzy swego rodzaju vademecum. Historia afektu jest jednak opowieścią o „etatowym wygnańcu z filozoficznych systemów”[2] zachodniej metafizyki. Platon, Arystoteles, św. Augustyn, św. Tomasz, Montaigne, Bacon, Kartezjusz, Leibniz, Kant, Hegel, Husserl – to tylko najważniejsi myśliciele spośród wymienionych przez Burzyńską, dla których afekty, uogólniając, stanowią defekt natury człowieka wymagający interwencji kontrolującej siły intelektu. Nawet Spinoza, ceniony współcześnie przez badaczy, nie pokusił się o całkowitą rehabilitację kategorii afektu – niewątpliwie doceniał jego rolę w życiu człowieka, jednak wciąż afekty wiązały się z pewną formą zniewolenia jednostki. Stosunek do afektów wynikał bezpośrednio ze stosunku do ciała mającego być w zasadzie pozbawionym słabości zmysłowych, płciowych wehikułem dla rozumu. Zła passa według autorki została przełamana wraz z nastaniem ponowoczesności, która zaowocowała teoriami Deleuze’a i Guattariego (afekt jako przepływ intensywności), Lyotarda (ekonomia libidynalna i teatr energetyczny), Rorty’ego (etyka wrażliwości), Derridy (etyka gościnności), Barthes’a (natura przyjemności) czy Fisha (stylistyka afektywna). Burzyńska kończy krótką historię zjawiska afektu na zwrocie afektywnym połowy lat 90., odsyłając jednocześnie do dwóch ważnych wydanych przez Uniwersytet Duke pozycji książkowych: The Affective Turn (2007) i The Affet Theory Reader (2010), podsumowujących ten krótki, acz burzliwy okres po przełomie.

W „filozoficznej” części warto również zwrócić uwagę na przeprowadzoną przez Jakuba Momro rekonstrukcję stanowiska Jean-Luc Nancy’ego dotyczącą doświadczenia ciała i afektów. Postulowana przez autora Corpusu afektywna filozofia skończoności ma na celu zmianę postrzegania ciała, które miałoby być odtąd rozumiane jako nieesencjonalna, względna przestrzeń metamorficznego działania podmiotu. Głównym katalizatorem procesu reorganizacji myślenia o ciele został afekt – zmysłowa intensywność osadzona w ciele, działająca na pograniczu świadomego i nieświadomego, podważająca schematyczne dualistyczne myślenie o świecie na zasadzie opozycji (tu przede wszystkim: ciało – umysł). Artykuł stanowi wnikliwe studium problemu wzbogacone o skorelowane z główną tematyką wątki poboczne, takie jak choćby problem negatywności czy rytmu, które umożliwiają szersze zapoznanie się z dorobkiem intelektualnym Nancy’ego. Wartość tej przenikliwej lekcji polega jednak przede wszystkim na tym, że autor za punkt wyjścia obrał nietłumaczone do tej pory, francuskojęzyczne publikacje filozofa nieznane szerszemu gronu polskich czytelników.

Licznych emocji dostarcza także część czwarta skupiająca się na potencjale afektu w teorii literatury. Współredaktorka tomu, Anna Łebkowska, na podstawie dwudziestowiecznej prozy bada mechanizmy procesu twórczego i ich związki z afektami, a Przemysław Czapliński projektuje wizję poetyki afektywnej. Z kolei Magdalena Horodecka wzięła na afektywny warsztat pisarstwo Wojciecha Tochmana, a w szczególności jego reportaż Eli, Eli, którego integralną część stanowią fotografie Grzegorza Wełnickiego, poszukując „genologicznych aspektów obecności afektów w tekście reportażowym”[3].

W części poświęconej kulturze wizualnej moją uwagę przykuły przede wszystkim dwa teksty: Zły teatr i afekty Grzegorza Niziołka i Studio Edwarda Krasińskiego. Praca przyjaźni Luizy Nader. W pierwszym z nich autor analizuje fenomen „złego teatru” rozumianego jako przestrzeń odrzuconego spektaklu, który mimo intensywności na poziomie widzialnym nie jest związany już ze spektakularną intensywnością odbiorczą. Niziołek nawiązuje także do interesującego wątku negatywnych konotacji teatralnej metafory, który szerzej został przedstawiony przez Jonasa A. Barisha w książce The Antitheatrical Prejudice z 1981 roku. Nader natomiast, odwołując się do swojej koncepcji afektywnej historii sztuki przedstawionej na łamach „Tekstów Drugich”[4], skupia się na twórczości Edwarda Krasińskiego i wpływie, jaki na nią miała relacja artysty z Henrykiem Stażewskim. Realizowany przez Nader projekt afektywnej historii sztuki jest właściwie próbą redefinicji tej dziedziny nauki, a także próbą znalezienia nowej metodologii w odniesieniu do etyki, humanistyki afirmatywnej i teorii afektywnej. Każde dzieło sztuki, przedmiot czy człowiek, jak uświadamia badaczka, nie tylko nie rodzi się w próżni, ale i pozostaje przez cały czas w gęstej sieci zależności i cyrkulujących afektów. Afekt odgrywający zasadniczą rolę w owej sieci relacji niesie z sobą możliwość zmiany w obrębie dyskursywnego układu sił, formułując nowe znaczenia pojęć i zjawisk, takich jak ciało, podmiot, przestrzeń, polityka czy historia.

Kultura afektu – afekty w kulturze. Humanistyka po zwrocie afektywnym to pozycja wydawnicza, która jest w stanie zaspokoić nie tylko wygórowane wymagania ekspertów afektologów, ale też poprowadzić początkującego na tej drodze naukowca i zainspirować go do dalszych poszukiwań. W związku z mnogością oryginalnych propozycji perspektyw badawczych chyba można zaryzykować stwierdzenie o innowacyjnym charakterze tomu (a jeśli nie całego tomu, to choćby wybranych tekstów), który polegać by miał, jak chce Ryszard Nycz, nie tylko na oryginalności rozwiązania danego problemu, ale także na pewnej naukowej i społecznej pożyteczności[5]. W mikroskali moich prywatnych odczuć tak właśnie jest, jednak na weryfikację tego postulatu w wymiarze bardziej globalnym przyjdzie nam jeszcze poczekać.

 

Kultura afektu – afekty w kulturze. Humanistyka po zwrocie afektywnym, pod red. R. Nycza, A. Łebkowskiej i A. Daukszy, Instytut Badań Literackich PAN, Warszawa 2015.

 

Przypisy:

[1] Pamięć i afekty, pod red. Z. Budrewicz, R. Sendyki, R. Nycza, Instytut Badań Literackich PAN, Warszawa 2014.
[2] A. Burzyńska, Afekt – podejrzany i pożądany, w: Kultura afektu – afekty w kulturze. Humanistyka po zwrocie afektywnym, pod red. R. Nycza, A. Łebkowskiej, A. Daukszy, Instytut Badań Literackich PAN, Warszawa 2015, s. 115.
[3] M. Horodecka, Afekty i emocje w reportażu literackim. Perspektywa genologiczna i antropologiczna, w: Kultura afektu – afekty w kulturze. Humanistyka po zwrocie afektywnym, dz. cyt., s. 415.
[4] L. Nader, Afektywna historia sztuki, „Teksty Drugie” 2014, nr 1.
[5] R. Nycz, Wstęp, w: Kultura afektu – afekty w kulturze. Humanistyka po zwrocie afektywnym, dz. cyt., s. 15.

Dodaj odpowiedź