Peruki i dźwięki hitów Petera Gabriela, a także obrazki przedstawiające sielskie życie na przedmieściach Waszyngtonu stanowią paradoksalną zapowiedź jednego z ciekawszych seriali opowiadających o współczesnym obliczu wojny. Zawód: Amerykanin (The Americans, 2013-), umieszczony w dekoracjach początku amerykańskich lat 80., może wprawić w konsternację, ponieważ nie wiemy, czy spodziewać się nonszalancko zreferowanych banałów na temat okresu zimnej wojny, czy może łzawej historyjki o uwikłaniu rodziny w polityczną zawieruchę wywoływaną raz za razem przez FBI i KGB. Widzowie stacji FX, od ponad 20 lat emitującej seriale skierowane głównie do męskiej publiczności, najprawdopodobniej nie spodziewali się, że kolejna propozycja nadawcy wywróci do góry nogami to, co rozumiemy pod nośnym hasłem, zgodnie z którym wojna stanowi domenę mężczyzn. To nie jest kolejny serial, który w sposób typowy dla przedemancypacyjnej telewizji opowiada o tym, że „męska rzecz [to] być daleko, a kobieca — wiernie czekać”[1]. Zawód: Amerykanin obala wiele stereotypów – nie tylko dotyczących przekonań o tym, czym właściwie jest wojna, ale także tych związanych z wyobrażeniem, co znaczy uczestnictwo w niej i jak się wojny wygrywa.

Sąsiedzkie wojny

Chcąc zrozumieć wielowarstwowość wojennych strategii opowiedzianych w serialu, zacząć należy od tego, że bohaterowie Zawodu: Amerykanin „na wojnie” są przez całe swoje życie. Nie wynika to jedynie z faktu pochodzenia (Elizabeth i Phillip Jenningsowie jako obywatele ZSRR od ponad 20 lat nielegalnie zamieszkują Stany Zjednoczone, gdzie pracują dla KGB, inwigilując różne piętra struktury FBI oraz innych jednostek związanych z amerykańską armią), ale przede wszystkim wiąże się z ich wielostopniowym uwikłaniem w permanentny status „nielegałów”. Nie tylko nielegalnie przebywają na terenie USA, ale równocześnie nielegalnie prowadzą swoją oficjalną działalność zawodową (zarządzanie biurem podróży), zafałszowują swoją prawdziwą tożsamość zarówno wobec władz amerykańskich jak i własnych dzieci, urodzonych jako obywatele amerykańscy. Trudny do ustalenia jest nawet fakt, czy rzeczywiście kiedykolwiek (w ZSRR, albo Stanach Zjednoczonych) zawarli między sobą związek małżeński.

Nielegalna działalność Jenningsów znacznie wykracza poza nasze potoczne rozumienie tego terminu jako niezgodności z prawem, czy braku mocy prawnej. W gruncie rzeczy można by rzec, że nawet toczone przez nich drobne wojny czy spory sąsiedzkie są nielegalne. Sąsiedzi nie znają ich rzeczywistych poglądów na politykę międzynarodową prowadzoną przez prezydenta Reagana, na kwestie uczestniczenia w kultach religijnych, czy nawet na temat konsumpcyjnego stylu życia, który uprawia większość ich znajomych. Z tego powodu lwia część dyskusji czy poważnych rozmów światopoglądowych z góry skazana jest na porażkę, ponieważ Jenningsowie na ogół odpowiadają niezgodnie ze swoimi realnymi przekonaniami. Ewentualne spory dotyczące stylu życia, czy religii, które mogliby prowadzić ujawniając swoją tożsamość, nie mają szansy zaistnieć w rzeczywistości (wyjątek stanowią rozmowy z pastorem kościoła, do którego uczęszcza ich córka – w pewnym momencie muszą ujawnić się jako ateiści chcąc zapobiec sakramentowi chrztu Paige). Jenningsowie nawet gdy nie noszą peruk i innych elementów modyfikujących ich wygląd zewnętrzny – zawsze mają na sobie jakąś maskę. Każdego dnia walczą na froncie – zaprzeczając swoim rzeczywistym poglądom mają szansę wygrać większe bitwy, więc poddają małe.

Starają się prowadzić poprawne i niewzbudzające podejrzeń życie sąsiedzkie, jednak nie jest to łatwe, gdy muszą zacieśniać więzy z agentem FBI, Stanem Beemanem, mieszkającym tuż obok. Prawda o tożsamości oraz tradycjach i obyczajowości kraju z którego pochodzą, nie zostawiła najmniejszego śladu w ich domu (ostrożność wynikająca z obawy częstych sąsiedzkich wizyt nie pozwala nawet na symboliczne kultywowanie ojczyźnianych tradycji), została głęboko ukryta w pomieszczeniach piwnicznych pełniących funkcję pralni. To właśnie w pralni Elizabeth wysłuchuje nagranych na kasety magnetofonowe opowieści od matki, która wciąż mieszka w Związku Radzieckim. W pralni rozszyfrowywane są materiały przekazywane przez Centralę, tam też (w pewnym odosobnieniu od dzieci) podejmowane są decyzje dotyczące kolejnych akcji, werbowania agentów, weryfikowania słuszności dalszych działań. Dla niewprawnego sąsiedzkiego oka Jenningsowie stanowią modelową rodzinę 2+2, wiodącą spokojne i ustabilizowane życie. Co prawda ich częste i nagłe nocne wyjazdy do pracy, a nawet spontaniczne decyzje o wycieczkach rodzinnych odbywanych w środku tygodnia powinny wzbudzić zastanowienie, podobnie jak brak jakiejkolwiek rodziny. Jednak na szczęście dla Jenningsów, sąsiedzi wydają się bardziej zajęci swoim niedoskonałym życiem, w którym więcej jest miejsca na katastrofy niż w pozornie szczęśliwym życiu Nadieżdy i Miszy[2].

Kłamstwo najskuteczniejszą amunicją

Jedyną zasadą Jenningsów w relacjach z ludźmi, których werbują do pracy na rzecz ZSRR, jest kompletny brak zasad. Agenci są zdeterminowani zrobić wszystko, aby ocalić swoje życie, prawdziwą tożsamość i nie zawieść zaufania zwierzchników. Na początku swojej misji zostali przeszkoleni na wypadek większości niestandardowych sytuacji dlatego doskonale radzą sobie w przypadku walki wręcz, ucieczek, czy mordowania przeciwników zarówno gołymi rękoma, jak i używając najmniej spodziewanej broni. Równie skutecznie co mordują, uwodzą ludzi potrzebnych im do realizowania misji. Dzięki retrospekcjom poznajemy życie bohaterów z okresu szkolenia związanego z pracą na rzecz Zarządu S. Widzimy jak Elizabeth i Phillip przygotowywani są do kontaktów seksualnych z różnymi osobami – starszymi, znacznie młodszymi, osobami tej samej płci. Wszystko po to, aby w przyszłości mogli wykorzystywać swoje ciała jako kolejną skuteczną kartę przetargową. Phillip romansuje równocześnie z kilkoma kobietami w różnym wieku (z jedną z nich, Marthą, pracującą jako sekretarka w biurze FBI zawiera nawet fikcyjny ślub wchodząc tym samym w drugi związek małżeński), o różnym statusie społecznym (rozpoczyna także flirt z nastoletnią córką ważnego amerykańskiego oficjela, aby mieć dostęp do jego domowego gabinetu i teczki z dokumentami). We współpracy ze zwerbowanymi agentami nie obowiązuje go żadna lojalność. Zabija kobiety, które przestają być mu potrzebne, albo przynajmniej daje na to przyzwolenie innym. Agenci podejmują szybkie i często makabryczne decyzje dotyczące ciał nagle zamordowanych osób (jak wyniesienie poćwiartowanych zwłok w walizce), zgodnie z nadrzędnym zobowiązaniem wobec samych siebie – do końca i za wszelką cenę walczą o swoją wolność i powodzenie misji.

Zobowiązania towarzyskie wobec inwigilowanych partnerek i partnerów powodują, że muszą stale zachowywać przewidziany na daną okoliczność wizerunek (w zależności od potrzeb są dyplomatami, pracownikami urzędów, rozmaitych agencji, ale także szeregowymi pracownikami pionu sprzątającego, podstarzałymi amantami, albo paniami z opieki społecznej). Wymaga to częstych przygotowań związanych z dobraniem odpowiedniej peruki i stroju. Peruki stanowią rodzaj „bohatera zbiorowego”, który od trzech sezonów regularnie wzbogaca świat przedstawiony serialu. Peruka stanowi nie tylko kolejny rodzaj mistyfikacji na najbardziej podstawowym poziomie. Jest kłamstwem, maskaradą, wabikiem podczas polowaniu na kolejną ofiarę. Stanowi także front wojenny bohaterów w walce z własną tożsamością. Zarówno Elizabeth, jak i Phillip za każdym razem gdy przywdziewają nową perukę i stają się alternatywną wersją samych siebie, spoglądają w lustro i nie wiedzą, kim tak naprawdę są. Zwłaszcza w przypadku Phillipa wątpliwości dotyczące słuszności misji nieustająco przybierają na sile. Jennings, inaczej niż jego żona, lubi korzystać z rozpasania amerykańskiego konsumpcjonizmu – kupuje samochody, odwiedza centra handlowe, ogląda filmy w kinie, a także odwiedza popularne amerykańskie mityngi motywacyjne, na których próbuje dowiedzieć się, jak odnaleźć samego siebie (co w jego przypadku wydaje się karkołomnym zadaniem). W gruncie rzeczy, mógłby porzucić los radzieckiego agenta i wieść spokojne życie sprzedawcy zagranicznych wycieczek. W przypadku Elizabeth peruka częściej niż u Phillipa staje się maską ochronną. Dzięki kolejnym zmianom wizerunku, bohaterka wie, kiedy jest na wojnie, a kiedy może być sobą w domu (sobą czyli najbardziej lubianą maską – matką i żoną kochającą męża i dzieci), porządkuje rzeczywistość wokół siebie i rozpoznaje swój aktualny status ontologiczny.

Bohaterowie nie tylko werbują agentów do konkretnego, jednorazowego „wykorzystania”, ale także szkolą swoich młodych następców. Dzięki temu mamy okazję zobaczyć, jak wygląda powolne wchodzenie w struktury KGB, jak rozpoczyna się proces ponadprzeciętnego i drobiazgowego uczenia się ludzkich zachowań, odczytywania intencji, wyłapywania ludzkiej skłonności do załamań i podatności na szantaże. Jednak nie tylko wprawne oko, dobra intuicja i współpracujący agenci stanowią o powodzeniu wojny podjazdowej, która rozgrywa się na wielu społecznych frontach, a nie na tym tradycyjnie rozumianym, froncie bitewnym. Wraz z początkiem lat 80. rozpoczyna się także, obecnie powszechnie znana, wojna technologiczna. Nie tylko wyścig zbrojeń, któremu Jenningsowie poświęcają wiele uwagi, ale także wyścig dotyczący wkraczania w erę komputerów i sprzętu elektronicznego.

Technologiczna mapa bitewna

Technologia komputerowa dopiero się rodzi, ale widzimy, że agenci KGB dbają o to, aby nie przeoczyć niczego co może dać amerykańskiej armii przewagę i zaszkodzić ich misji. Głównym zadaniem agentów jest tropienie rozwoju technologii Stealth, ale odnotowują również skomputeryzowanie struktur FBI. Gdy pojawiają się pecety wyposażone w twardy dysk, co staje się początkiem boomu komputerowego, Jenningsowie doskonale wiedzą, że zyskują kolejne narzędzie manipulacji (łatwiej przekonać najbliższe otoczenie, że ktoś popełnił samobójstwo, gdy denat zostawia list pożegnalny w postaci dokumentu tekstowego na własnym komputerze). Kontekst nowinek technologicznych jest równie interesujący na płaszczyźnie działalności agenturalnej bohaterów, jak i w ich sferze domowej (syn Henry sporo czasu poświęca grom komputerowym, w które grywa z sąsiadem dzięki czemu nie trzeba spędzać z nim godzin popołudniowych zwykle przeznaczanych na akcje misyjne – sam się „programuje” i organizuje rozrywkę). Technologie dają nowe możliwości inwigilacji – agenci do perfekcji opanowali posługiwanie się podsłuchem, sygnałem radiowym, manipulowanie sygnałem telefonicznym i centralą telefoniczną, ale komputery stanowią źródło nieznanych w pełni sposobności. Podczas gdy w budynku Delegatury ZSRR radzieccy naukowcy głowią się nad szczegółami technicznymi, Jenningsowie testują w terenie działanie domowych komputerów.

Zawód: Amerykanin”, reż. J. Weisberg, 2013, materiały dystrybutora. 

Wojna domowa

Gdy bohaterowie sądzą, że ich jedynym zmartwieniem jest pozyskanie amerykańskich rozwiązań w zakresie technologii Stealth, unikanie utraty zdrowia i życia w codziennej „rutynowej” pracy agenta, okazuje się, że bardzo się mylą. Nastoletnia córka w przeciwieństwie do młodszego brata, interesuje się tym, co dzieje się w domu. Zaczyna zastanawiać się nad ciągłymi wyjazdami rodziców do pracy „w nagłych wypadkach”, ściszonymi głosami i rozmowami ucinanymi zaraz po tym, gdy pojawia się na horyzoncie. Jej podejrzenia dotyczą najpierw romansu ojcu, jednak gdy to okazuje się ślepą uliczką, zaczyna śledzić niecodzienne zachowania rodziców. Dowiadując się prawdy o ich tożsamości, rozpoczyna walkę w obronie własnych wartości. Jako obywatelka Stanów Zjednoczonych, osoba związana z kościołem, a także początkująca aktywistka polityczna protestująca przeciwko wojnie jako takiej, nie może zaakceptować prawdy o rodzicach ani kłamstwa, w którym żyła przez wszystkie wcześniejsze lata. Nie wyobraża sobie życia w stanie permanentnego zatracenia tożsamości, w sprzeczności z wyznawanymi zasadami. Tym samym rozpoczyna wojnę domową, ponieważ każda ze stron walczyć będzie o własne przetrwanie. Paige nie zdając sobie do końca sprawy z tego jak silnych przeciwników ma na swojej drodze, decyduje się szukać wsparcia poza domem, a tym samym wyprowadza rodzinny sekret na amerykańską ulicę. To oznacza krwawą wojnę!

Rodzice Paige, nie do końca świadomi tego, że amerykańska nastolatka poza słuchaniem płyty Yaz, zakupami w centrum handlowym i wizytowaniem kręgielni może budować własny system wartości, doprowadzają do sytuacji, w której Paige staje się ich głównym przeciwnikiem. Zgubiła ich niewiara w amerykańskie społeczeństwo obywatelskie, gdzie akty nieposłuszeństwa wobec władzy (Paige uczestniczy wraz ze swoim kościołem w proteście antywojennym, podczas którego jest świadkiem brutalnego traktowania uczestników protestu przez pacyfikującą ich policję) zdarzają się także nastolatkom.

Pojedynkując się z samym sobą

Sfera konfliktu, którą obserwujemy w serialu, rozgrywa się na wielu płaszczyznach. Nie dotyczy jedynie lojalności wobec kraju urodzenia, sporów ideologicznych, konfliktów natury politycznej, ale także wierności zasadom, które bohaterowie ustalili sami ze sobą w przeszłości i idąc przez życie starają się sprostać ich założeniom. Gdy jednak okazuje się, że rzeczywistość zbytnio oddala się od wyznawanego kodeksu, pojawiają się dylematy, co jest ważniejsze – wierność sztandarom, czy samemu sobie. Na tym zasadza się główny, eskalowany od trzech sezonów konflikt między bohaterami. Elizabeth nieodmiennie za swój życiowy priorytet uznaje służbę ojczyźnie, a pobyt w Stanach traktuje jako konieczność – nie zadomowiła się w Ameryce, choć spędziła tam całe dorosłe życie i mimo faktu, że jej dzieci są amerykańskimi obywatelami, zamierza dążyć do upadku ich ojczyzny. Phillip skłonny jest porzucić ideały zrodzone w okresie wczesnej młodości i zająć się życiem, które dotychczas nie przypadło mu w udziale. Konflikt tragiczny dotyczący lojalności wobec misji, albo prywatnego szczęścia wydaje się najważniejszą wojną, w której walczyć będę bohaterowie. Oczywistym jest, że nie obejdzie się bez ofiar.


Przypisy:

[1] Cytat pochodzi z utworu Alicji Majewskiej, pt. Jeszcze się tam żagiel bieli.
[2] Tak brzmią prawdziwe imiona dwójki agentów KGB

Małgorzata Major - doktorantka Katedry Kulturoznawstwa Uniwersytetu Gdańskiego. Interesuje się nowomedialnym odbiorem seriali telewizyjnych typu post-soap, figurą antybohatera w amerykańskiej popkulturze oraz socnostalgiczną recepcją polskich seriali okresu PRL-u. W 2014 roku ukazała się redagowana przez nią książka „Władcy torrentów. Wokół angażującego modelu telewizji”.

Napisz komentarz