Formy – naturalna multimedialność (2): Komponowana edukacja muzyczna

0
817

Tworzenie zajęć w oparciu o „edukację komponowaną” polega na stworzeniu cyklu modeli lekcji w tak zwanej „partyturze specjalnej”. Jest to „wykonywanie” lekcji tak jak wykonuje się utwór muzyczny.

Zastosowana jest tu zasada prowadzenia lekcji przy użyciu instrumentu (flet prosty, inny instrument muzyczny), ruchu (zestawy gestów podkreślające muzykę), głosu (dźwięki wydawane głosem współgrające z instrumentem), działaniu na przedmiotach (dodatkowe tłumaczenie zagadnień muzycznych przy użyciu na przykład jabłka, długopisu, gąbki) oraz opowiadaniu historii, która to warunkuje przebieg całej formy lekcji.

Bardzo ważnym elementem tak zaplanowanej formuły jest nastawienie na interakcję nauczyciela i ucznia. Mają oni wspólnie tworzyć przestrzeń klasy czy też miejsca, gdzie będą odbywać się zajęcia. Pomysł na tego rodzaju edukację muzyczną ma wykraczać poza klasę tak, by być otwartą na pojęcie „projektów”, czyli działań poszerzających wyobraźnię muzyczną. Do takich „innych” działań zaliczyć można współpracę w ramach zajęć z dźwiękami: samochodów, bajki Pingu, interakcji z dźwiękami miasta – „miejsce w mieście”, współpraca z robotem WooWee, „instrument i ruch” – dźwięki dostępne w przestrzeni wokół, dźwięki wynikające z tak zwanej naturalnej „preparacji instrumentu”, czyli poszukiwania nietypowych możliwości brzmieniowych instrumentu, zjawiska beatboxu na flecie prostym oraz techniki etniczne wykonywane na tym właśnie instrumencie. W ramach zajęć wykorzystana będzie również narracja dźwiękowo – wizualna wprowadzająca ucznia w odpowiednie punkty historii prezentowanej w trakcie lekcji. Pojęcie interpretacji jest tutaj zagadnieniem kluczowym.

Edukacja komponowana ma na celu wytworzenie w nauczycielu i uczniu „aktywności koncertowej” charakterystycznej dla wykonawstwa muzyki. Mamy tu więc pewien rodzaj odejścia od relacji „nauczania i uczenia się” na rzecz wspólnego wejścia w stan sytuacji koncertowej, narracji napięć muzycznych.

Jak to jest możliwe, kiedy nie jest to absurdalne? Gdy wytłumaczymy sobie następujące problemy: – jednoczesna analiza zmysłów, czyli trening życiowy opierający się na obserwacji wszelkich sytuacji z poziomu nieskupienia. Nie skupiam się na tym, że czegoś chcę, lecz na tym, że chcenie jest wypadkową wielu elementów. A wszystko to zanurzone jest w przestrzeni. Nie tylko słucham, ale również patrzę poszukując w dynamice teraźniejszości czegoś na kształt wspólnoty zmysłów.

– etiudy są wytłumaczeniem wszelkiego nawet absurdalnego pomysłu i uzasadnieniem dla obserwatora niedowierzającego, iż coś może mieć aż tyle możliwości i ujęć.

– klasa jako utwór muzyczny, partytura przestrzenna

– przestrzeń jest fascynująca szczególnie, gdy można ją interpretować poprzez pryzmat pojęć muzycznych

Edukacja może być awangardowym kierunkiem muzycznym, gdzie funkcjonalność i codzienność widziana może być przez pryzmat surrealizmu i interpretacji absurdu. Nie skrajny indywidualizm i subiektywizm, nie elitaryzm i wyspecjalizowanie, tylko użyteczność, dzielenie się doświadczeniem i zapraszanie do świata wyobraźni, który może być prezentowany przez oryginalne metody. Jak to zrobić? Poprzez pojęcie „fraktala aktywności scenicznej”, poszerzania zakresu działania publiczności lub uczniów w procesie twórczym. Najważniejsze jednak, że „edukacja koncertowa” jest prawdziwa w czystości swoich intencji, bo dotyczy znaczenia wspólnoty w budowaniu utworu muzycznego.


Artykuł ukazał się w piśmie kulturalnym „Fragile” nr 4 (10) 2010.

Dodaj odpowiedź