Medytacja a neuronauka duchowości

0
70

Zagadnienie medytacji obejmuje bardzo szerokie zjawisko dotyczące różnego rodzaju praktyk i ćwiczeń, które u swoich pierwotnych podstaw mają podłoże religijne. Ich współczesna popularność oraz często podkreślany korzystny wpływ na zdrowie i psychikę człowieka w oczywisty sposób prowadzą do prób naukowej weryfikacji tego typu tez. Wraz z rozwojem neuronauki oraz dostępnych technik neuroobrazowania coraz ważniejsze stają się, także w tym kontekście, badania sprawdzające całe zjawisko właśnie pod kątem funkcjonowania ludzkiego mózgu.

W artykule ze względu na ograniczenia objętościowe w sposób bardzo skrótowy nakreślony zostanie obraz medytacji wypływający z tego typu badań, a także wyciągane na jego podstawie wnioski. Poza psychologią, na której gruncie, ze względu na potencjalną wartość terapeutyczną, coraz częściej poruszany jest temat medytacji, szczególnie ciekawa wydaje się perspektywa neuroteologiczna, dla której badania nad modlitwą oraz medytacją stanowią jedną z podstaw
neurokognitywnych analiz dotyczących duchowości i religijności. Tego typu podejście może prowadzić do ciekawych wniosków, ale jednocześnie napotyka wiele ograniczeń i problemów, których wyartykułowanie stanowi podstawowy cel tego tekstu.

Medytacja a badania mózgu
Neuronauka, rozumiana jako dziedzina zajmująca się strukturą, ewolucją oraz funkcjonowaniem systemu nerwowego, wraz ze swoim ciągłym i gwałtownym rozwojem nieustannie poszerza zakres zainteresowań i obiektów badawczych. Wspomniany rozwój, który jeszcze do przełomu lat 70. i 80. XX wieku przebiegał w odosobnieniu, aktualnie wchodzi w ścisłą korelacjęmtakże z innymi dyscyplinami, a wyniki badań nad naszym mózgiem są wykorzystywane do opisu najróżniejszych zjawisk. Dzięki temu możemy już dziś mówić nie tylko o neuronauce poznawczej (neurokognitywistyce), ale także chociażby o neuroetyce, neuroteologii czy nawet o neuroekonomii.

Od drugiej połowy XX wieku można zaobserwować również pierwsze próby badania technik medytacyjnych pod kątem różnych aktywności mózgu oraz sprawdzania ewentualnego długotrwałego wpływu tego typu praktyk na psychikę człowieka. Chodzi tu przede wszystkim o neuropsychologiczne badania poświęcone uważności (mindfulness), a więc stanowi „umysłowej obecności” zakładającemu jasną świadomość podmiotu dotyczącą własnego świata wewnętrznego i zewnętrznego, ze składającą się nią ciągłą zmianą strumienia myśli, doznań zmysłowych oraz emocji [1]. Tak rozumiana uważność wiąże się z techniką, której celem jest świadome i nieosądzające spojrzenie i koncentracja na aktualnej rzeczywistości, techniką bezpośrednio wywodzoną i słusznie kojarzoną przede wszystkim z medytacją buddyjską, chociaż przykładowo o. Ernest Larkin w kontekście medytacji chrześcijańskiej pisze również o chrześcijańskiej uważności. Różnica między nimi ma przebiegać na poczuciu obecności Boga, które w sposób oczywisty stanowi część chrześcijańskiej medytacji, a nie występuje w nieteistycznym systemie buddyjskim [2]. Jednocześnie Stanisław Radoń przekonuje, że uważność utożsamiana właśnie z buddyjską konceptualizacją medytacji może w gruncie rzeczy zostać uznana za jej synonim, a tym samym właśnie za ten model, który przy pewnych ograniczeniach może stanowić rzeczywisty rdzeń medytacji [3], a więc tym samym również centrum badań neuropsychologicznych dotyczących zja wiska. Można przyjąć takie założenie, zwłaszcza iż podkreśla się, że w gruncie rzeczy wciąż brakuje ścisłej, nadającej się do zoperacjonalizowania definicji medytacji [4].

W gruncie rzeczy wciąż brakuje ścisłej, nadającej się do zoperacjonalizowania definicji medytacji.

Wspomniane badania praktycznie jednoznacznie wskazują, że regularna praktyka medytacyjna wpływa pozytywnie na wiele aspektów funkcjonowania mózgu, w tym przede wszystkim na redukcję stresu, stanowiąc tym samym naukową legitymację dla szerokiego wykorzystywania tego typu technik w celach terapeutycznych. W tym kontekście przywołuje się przede wszystkim badania, które wykazały, iż długotrwała medytacja jest związana ze wzrostem gęstości istoty szarej w mózgu [5]. Wzrost ten jest obserwowany przede wszystkim w obszarze lewego hipokampa oraz w tylnej korze obręczy, a więc w obszarach związanych z odczuwaniem bólu oraz depresją. Zmiany spowodowane medytacją obserwowane są także w funkcjonowaniu fal mózgu, co prowadzi do zwiększonej aktywności jego określonych obszarów [6]. Wszystko to zaś wspiera pogląd o neuroplastyczności anatomicznej będącej w tym przypadku efektem określonej psychicznej aktywności, co z kolei zdaniem między innymi Agaty Markowicz-Narękiewicz jest podstawą pod wykorzystanie tego typu technik właśnie jako skutecznych, alternatywnych form terapii w leczeniu zaburzeń psychicznych [7], zwłaszcza że okazują się one skuteczne również w redukcji poziomu natężenia odczuwania bólu, a to dzięki zmniejszeniu aktywności części kory somatosensorycznej [8]. Zwraca się zresztą uwagę, że pojęcie duchowości zaczyna coraz częściej pojawiać się w kontekście zagadnień związanych z psychologią zdrowia. Problematyczne jednak w tym kontekście wydaje się samo definiowanie duchowości [9], co zostanie szerzej omówione w dalszej części pracy.

Na podstawie badań prowadzonych przy pomocy EEG i fMRI można wysnuć również wniosek, że medytacja jest powiązana ze specyficznym stanem umysłowym odróżnialnym od podstawowych stanów czuwania i odpoczynku, a charakteryzującym się nielinearnymi zmianami w aktywacji różnych regionów mózgu [10]. Sama praktyka medytacyjna skutkuje przy tym możliwościami lepszego utrzymywania określonego stanu, co naturalnie samo w sobie wymaga dużego nakładu sił. Jednocześnie jednak wskazuje się, że rozwój umiejętności związanych z kontrolą uwagi wiąże się przede wszystkim z typami medytacji związanymi z tak zwaną medytacją pełną (właśnie mindfulness meditation), odróżnianą od medytacji z uwagą ograniczoną [11]. Poza tym aktualnie prowadzone dyskusje na temat tego, z aktywnością której półkuli wiąże się medytacja, skłaniają ku stwierdzeniu, że medytacja wglądu jest powiązana z obiema półkulami, zaś medytacja koncentracyjna raczej z dominacją prawej półkuli [12]. Wszystko to z kolei jasno wskazuje, jak problematyczne są jakiekolwiek próby ujednolicania i wyciągania ogólnych wniosków, właśnie ze względu na szeroki zakres tak technik medytacyjnych, jak i stosowanych w związku z nimi definicji i terminologii.

Medytacja a mistyka i duchowość

Medytujący mistyk

Problem ten jest jasno widoczny także w kontekście pytania o powiązanie medytacji z również odmiennie interpretowanym pojęciem duchowości. Jak wskazuje Dominika Zaremba, podłoże i cel medytacji mogą mieć typowo świecki charakter, w którym medytujący skupiają się na jej terapeutycznych funkcjach, ale jednocześnie oczywiste, chociażby ze względu na wspomnianą genezę tego typu praktyk, jest wiązanie ich z szeroko pojętą religijnością i duchowością [13]. W tym kontekście stara się ją wykorzystać także dyscyplina określana pierwotnie jako neuroteologia, a dziś coraz częściej nazywana raczej neuronauką duchowości (różnica wskazująca, że celem badania nie jest prowadzenie refleksji teologicznej w kontekście neuronauki, ale raczej analiza samej religijności), która stara się wykorzystywać wyniki badań neuronauk w kontekście wyjaśniania zjawiska religii i zachowań religijnych. U jej podstaw, w parze z rozważaniami z zakresu psychologii ewolucyjnej starającej się wskazać na naturalne przyczyny występowania religii [14] (w tym odpowiedzieć na pytanie o to, czy można uznać ją raczej za adaptację, czy też efekt uboczny ewolucji), idą tutaj analizy wyników neuroobrazowania mózgów osób modlących się i medytujących. Chodzi tutaj zarówno o słynne badania osób z padaczką skroniową i próby powiązania z tego typu schorzeniam doświadczenia mistycznego [15], ale również po prostu o badania aktywności mózgu w trakcie modlitwy i medytacji przeprowadzane zarówno na francuskich zakonnicach, jak i mnichach buddyjskich [16].

U samych podstaw neuronauki duchowości często dochodzi do nieuprawnionego utożsamienia duchowości z mistycyzmem, co oznacza po prostu, że wnioski na jej temat wyciągane są na podstawie obserwacji zjawiska traktowanego jako pewien niecodzienny efekt praktyk religijnych.

Jak słusznie zauważa Adrianna Smurzyńska, dziś prace z zakresu neuronauki religii są bardziej spluralizowane i koncentrują się na wie lu różnych aspektach życia religijnego, w tym chociażby na wspomnianym już badaniu jej ewentualnych związków ze zdrowiem psychicznym i fizycznym, bądź też dotyczą wpływu na podejmowanie decyzji [17]. Jednocześnie jednak u samych podstaw neuronauki duchowości często dochodzi do nieuprawnionego utożsamienia duchowości z mistycyzmem, co oznacza po prostu, że wnioski na jej temat wyciągane są na podstawie obserwacji zjawiska traktowanego jako pewien niecodzienny efekt praktyk religijnych. Tymczasem, jak zauważa Smurzyńska, klasycznie rozumiana duchowość może być interpretowana zarówno jako pewnego rodzaju poszukiwanie głębszego sensu ludzkiej egzystencji, bez odnoszenia się do określonego systemu religijnego, lub też właśnie jako pozamaterialny wymiar egzystencji konkretnie związany z daną tradycją [18]. Zatem nieuprawnioną praktyką w pracach neuronaukowców badających religię ma być tutaj uznanie duchowości za pewnego rodzaju czasowe, akcydentalne wydarzenie (jakim jest właśnie doświadczenie mistyczne), co przeczy jej rzeczywistej definicji.

Zamiast tego można zinterpretować mistykę jako pewien istotny, także pod względem metodologicznym, ale nie jedyny składnik duchowości. W tym kontekście na marginesie pojawia się także problem badań związanych z praktykami modlitewnymi i medytacyjnymi jako aktywnościami wspierającymi wystąpienie tego rodzaju zjawiska (przy jednoczesnym uznaniu jego pasywności podkreślanej przez wszelkie świadectwa mistyczne). W ten sposób doświadczenie mistyczne musi być jednocześnie koniecznie interpretowane jako z zasady dostępne dla każdego podmiotu duchowego (jak rozumiał je m.in. Karl Rahner), a nie jako wyjątkowy dar zarezerwowany tylko i wyłącznie dla wybranych [19]. W tym kontekście pojawia się jeszcze jedno pojęcie, o którym należy wspomnieć, a mianowicie „religijność”, która z jednej strony czasem zastępowana jest właśnie określeniem „mistyczny”, występującym w tym kontekście jako aktywny „obudzony” duchowo [20]. Z kolei z drugiej strony w badaniach psychologicznych często jest ona po prostu łączona z duchowością, tworząc z nią jeden teoretyczny konstrukt [21]. Konstrukt, który nie bez trudności próbuje się coraz częściej w obszarze psychologii operacjonalizować za pomocą kwestionariuszy, chociażby w celu badania zdrowia.

Religijność a wielość religii

Podobnie jak w przypadku ogólnej refleksji nad medytacją, tak i w przypadku mistyki możemy mówić o pewnego rodzaju ponadkonfesyjności tego typu doświadczeń, które są odnotowywane zarówno w kontekście tradycji teistycznych, jak i pozateistycznych. Halina Grzymała-Moszczyńska twierdzi wręcz, że właśnie w tym kontekście mistyka odróżnia się od doświadczenia religijnego, które jest ściśle związane z kontekstem danej religii [22]. Równocześnie pomimo widocznych podobieństw i tej samej natury doświadczeń wskazuje się także na występujące między nimi podstawowe różnice, a w tym przede wszystkim na przywoływaną już w kontekście zestawienia medytacji chrześcijańskiej z buddyjską podstawową różnicę w zorientowaniu danego przeżycia [23]. Natomiast w perspektywie neuronauki duchowości szczególnie istotne jest właśnie to najogólniejsze rozumienie religii. Justin Barrett, wykorzystując narzędzia współczesnej kognitywistyki w celu próby znalezienia odpowiedzi na pytanie o powszechność zjawiska religijności, konstruuje jak najogólniejszą, kognitywną definicję bóstwa, według której bogowie to „kontrintuicyjna, intencjonalna przyczyna, w której egzystencję wierzy grupa ludzi, która posiada sposób egzystencji lub działania wykrywalny przez ludzi, a także której egzystencja stanowi motywację do zmian w ludzkim zachowaniu” [24]. Jedynie takie ujednolicające spojrzenie pozwala na rzetelne poszukiwanie naturalnych, ewolucyjnych, a także neuronalnych podstaw danego zjawiska. Poszukiwanie, które z pewnością stanowi istotny i ciągle powiększający się wkład neuronauki duchowości w badania nad religią, posiadające jednak również swoje ograniczenia, o których nie należy zapominać. Można by w tym kontekście przywołać stanowisko Iana Barboura, który pisząc o poszczególnych wierzeniach jako pewnych modelach, zwracał uwagę na w gruncie rzeczy nie aż tak silną postulowaną ich fundamentalną tożsamość. Ma być ona dostrzegana przede wszystkim w momencie uwypuklenia pewnych cech, elementów danych religii, kosztem pominięcia innych [25].

mistyka odróżnia się od doświadczenia religijnego, które jest ściśle związane z kontekstem danej religii

O podobnych ograniczeniach należy pamiętać w momencie wykorzystywania i wyciągania wniosków na temat badań dotyczących medytacji. Wspomniane problemy metodologiczne wynikające z różnorodności technik medytacyjnych i koncentrujące się na trudnościach w operacjonalizacji tego terminu są tutaj w pewnym stopniu nadal aktualne, również po zawężeniu tematyki do medytacji zorientowanej na szeroko pojmowaną religijność. Nie oznacza to też jednak oczywiście bezzasadności wykorzystywania badań nad medytacją w ramach neuronauki duchowości, ale raczej wskazuje na związane z nimi ograniczenia oraz konieczność uważności terminologicznej i metodologicznej w wyciąganiu ewentualnych wniosków. Te z kolei są w dużej mierze zależne między innymi od przyjęcia maksymalistycznego celu neuroteologii (rozstrzygnięcie zagadnienia istnienia Boga) lub minimalistycznego (wskazania na fizjologiczne korelaty doświadczenia religijnego) [26]. Wydaje się, że świadomość szerokości i wielowątkowości całego zagadnienia wspiera raczej to drugie, mniej ambitne zadanie.

Podsumowanie

Wzrost zainteresowania medytacją, dający się dziś wyraźnie zaobserwować przynajmniej w szeroko pojętej kulturze Zachodu, idzie w parze z równie częstym poddawaniem jej najróżniejszym badaniom naukowym. Istotną grupę stanowią tu badania psychologiczne oraz neuronaukowe analizujące neuronalne korelaty tego rodzaju aktywności, a także ewentualny wpływ długotrwałych praktyk tego rodzaju na funkcjonowanie naszego mózgu. Ich wyniki pozwalają względnie niekontrowersyjnie potwierdzić pozytywny wpływ medytacji na system nerwowy, kontrolę uwagi czy też radzenie sobie ze stresem, przez co mogą być ciekawym źródłem danych dla różnych gałęzi psychologii. Jednocześnie należy pamiętać o pewnym uogólnieniu w przypadku mówienia o medytacji w ogólności, ponieważ dopiero analiza jej konkretnych technik wskazuje na wiążącą się z nimi specyfikę.

Dotyczy to również kwestii różnic w ewentualnym powiązaniu medytacji z duchowością i religijnością, na którym bazują badania prowadzone w ramach neuronauki duchowości. Dostrzegając na tym tle omówione w tekście ograniczenia, można stwierdzić, że badania nad medytacją mogą stanowić ciekawe źródło analizy dla neuroteologii, podobnie jak te starające się koncentrować na doświadczeniach mistycznych, ale zdecydowanie nie mogą stanowić podstawy pod zbyt daleko idące wnioski na temat tego, czym jest całe zjawisko religii i duchowości.

Przypisy:

[1] S. Radoń, Pięciowymiarowy kwestionariusz uważności: polska adaptacja, „Roczniki Psychologiczne” 2014, XVII (4), s. 712.
[2] E. Larkin, O. Carm., Medytacja chrześcijańska. Kontemplatywna modlitwa na dziś, Kraków 2014, s. 175.
[3] S. Radoń, Specyfika, funkcje i mechanizmy stanów medytacyjnych na podstawie badań neuropsychologicznych nad uważnością, „Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska”, 2017, Sectio J, XXX (1), s. 112.
[4] Tamże.
[5] P. Vestergaard-Poulsen, M. van Beek, J. Skewes, C. Bjarkam, M. Stubberup, J. Bertelsen, A. Roepstorff, Long-term meditation is associated with increased gray matter density in the brain stem, „NeuroReport”, 2009, vol. 20,
s. 170-174.
[6] A.E. Markowicz-Narękiewicz, Związek między wydzielaniem neuroprzekaźników a powstawaniem chorób psychicznych – na szczegółowo omówionym przykładzie depresji, „Neurokognitywistyka w Patologii i Zdrowiu”, 2009–2011, s. 59.
[7] Tamże.
[8] F. Zeidan, K. Martucci, R. Kraft, N. Gordon, Brain mechanisms supporting the modulation of pain by maindfulness meditation, „The Journal of Nieuroscience”, 31 (14), s. 5540-5548.
[9] I. Heszen-Niejodek, E. Gruszczyńska, Wymiar duchowy człowieka, jego znaczenie w psychologii zdrowia i jego pomiar, „Przegląd Psychologiczny” 2004, t. 47, nr 1, s. 15.
[10] S. Radoń, Specyfika, funkcje…, dz. cyt., s. 117.
[11] D. Zaremba, Wpływ medytacji na uwagę i uważność, http://www.academia.edu/3516575/Wp%C5%82yw_medytacji_na_uwag%C4%99_i_uwa%C5%BCno%C5%9B%C4%87 (dostęp: 9.03.2018).
[12] S. Radoń, Specyfika, funkcje…, dz. cyt., s. 120.
[13] D. Zaremba, dz. cyt.
[14] Ciekawym przykładem może być tutaj książka Justina Barretta: J. Barrett, Cognitive Science of Religion and Theology. From Human Minds to Divine Minds, West Conshohocken 2011.
[15] M. Persinger, Religious and Mystical Experiences as Artifacts of Temporal Lobe Function: A General Hypothesis, „Perceptual and Motor Skills”, vol. 57, issue 3, s. 1255-1262.
[16] A. Newberg, G. d’Aguili, V. Rause, Brain Science and the Biology of Belief: Why God Won’t Go Away, New York 2001.
[17] C. Gauld, Habits of Mind, Scholarship and Decision Making in Science and Religion, „Science & Education”, 2005, 14, s. 291-308.
[18] A. Smurzyńska, Anima quodammodo cerebrum. Neurobiologia i filozofia duchowości, „Zeszyty Naukowe Towarzystwa Doktorantów UJ Nauki Humanistyczne” 2017, 1, nr 16, s. 12-13.
[19] G. Strzelczyk, Fenomen mistyki, wykład wygłoszony w ramach „Dni duchowości” w Wyższym Śląskim Seminarium Duchowym – 14.11.2014, http://strzelczyk.edu.pl/audio/duzo-roznosci/wyklad-fenomen-misty-ki,823 (dostęp:9.03.2018).
[20] A. Smurzyńska, dz. cyt., s. 14.
[21] I. Heszen-Niejodek, E. Gruszczyńska, dz. cyt., s. 17.
[22] H. Grzymała-Moszczyńska, Religia a kultura. Wybrane zagadnienia z kulturowej psychologii religii, Kraków 2004, s. 148.
[23] J. Badeni, J.A. Kłoczowski, Boskie oko, czyli po co człowiekowi religia, Kraków 2009, s. 77.
[24] J. Barrett, dz. cyt., s. 97.
[25] I. Barbour, Mity, modele, paradygmaty, Kraków 2016, s. 253.
[26] K. Kowalczyk, Neuroteologia – naturalistyczna konceptualizacja doświadczenia religijnego, „Hybris” 2012, nr 17, s. 53.

MATEUSZ TOFILSKI – absolwent Interdyscyplinarnych Studiów Międzyobszarowych, aktualnie doktorant w Instytucie Filozofii na Uniwersytecie Śląskim. W swoich badaniach zajmuje się przede wszystkim neurofilozofią i filozofią umysłu.

Artykuł ukazał się pierwotnie w numerze Fragile 1-2 (39-40) 2018

Dodaj odpowiedź