Starożytni Brytowie prekursorami kolekcjonerstwa? Prahistoryczne siekiery znad Tamizy

0
1093

 

W dziedzinie badań nad prahistorią jest powszechnie przyjęte, iż archeolog, odkrywając jakieś przedmio­ty na danym terenie, stara się na podstawie ich charakterystycznych cech, jak rodzaj materiału, sposób wy­konania i kształt – oraz zabytków towarzyszących, przypisać je do danej kultury lub – przynajmniej bar­dziej ogólnie – do danej epoki. Znaleziska takie pochodzą zwykle z zamieszkiwa­nych w prahistorii osad lub z cmentarzysk. Trzecią, odrębną kategorię źródeł ar­cheologicznych, stanowią tak zwane skarby, które są właściwie niczym innym, jak swego rodzaju kolekcjami, za­wierającymi, według defini­cji powszechnie stosowanej w archeologii, minimum dwa przedmioty. Skarby takie były składane z różnych przyczyn w ziemi lub w środowisku wodnym.

Siekiery krzemienne, R. Merrifield, The Archaeology of Ritual and Magic, London 1987

Kilka tysięcy lat temu, w neo­licie (młodszej epoce kamie­nia), pojawiła się nowa kate­goria wyrobów – kamienne siekiery. Ze względu na su­rowiec były to przedmioty bardzo trwałe, który w prze­ciwieństwie do wyrobów z metalu zachowały się do dziś na ogół w stanie nie­naruszonym. Siekiera peł­niła w neolicie bardzo waż­ną rolę gospodarczą i kul­tową. Używano jej przede wszystkim do wycinania la­sów w celu przygotowania pól pod uprawę i do ob­róbki drewna, które służy­ło do budowy domów. Po­nadto pewne ślady i kon­teksty archeologiczne wskazują na stosowanie jej również jako broni. Dlatego też, według poglądów wyra­żanych w specjalistycznej literaturze, siekiera jako narzędzie pracy i walki miałaby symbolizować potęgę i po­siadać apotropaiczną moc. Potwierdzeniem tego mogą być neolityczne znaleziska miniaturowych siekier, które często posiadały otwór do zawieszania, wywiercony w obuchu. Były wykonane z różnych surowców (łupek, nefryt, kość) i spełniały zapewne rolę amuletów, chroniących przed złymi mocami. Szczególnie waż­ne było w tym wypadku ostrze, w którym tkwiła skuteczna siła, zdolna pokonać wszystkie inne moce wrogie człowiekowi. Siłę te znacznie potęgowało skojarzenie siekiery z błyskawicą i ogniem niebiańskim. Ponadto siekiera była – według wielu archeologów i religioznawców – utożsamiana z bóstwem żeńskim, przez co stała się symbolem płodności. W ręku bóstwa żeńskiego znalazła się dlatego, iż wiązała się z działalnością kopieniaczą, która w społecznościach pierwot­nych jest pracą kobiet, a kojarzyła się z płodnością również ze względu na to, iż użyta jako narzędzie pracy, przynosiła dobrobyt. Symbolizowała hojność natury i jednocze­śnie zależność ówczesnego człowieka od niej[1].

Tego rodzaju neolityczne siekiery krzemienne odkrywane są także w Wiel­kiej Brytanii. Pochodzą z czasów około 5 000-2 000 p.n.e. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w szeregu wypadków miejsca ich odkrycia (stanowiska archeologiczne) nie są związane z pobytem ludności neolitycz­nej, ale ze znacznie późniejszą działalnością starożytnych Brytów, już w okre­sie rzymskim. Lud ten, dzielący się na liczne plemiona, był bardzo wojowni­czy, co sprawiało, że Rzymianie mieli spore trudności z podbojem Brytanii. Życie i kultura Brytów na przestrzeni wieków obrosły legendami. Być może wiąże się to z faktem, iż na ten temat przetrwało stosunkowo niewiele wia­domości w porównaniu do informacji o innych barbarzyńskich ludach. Dzisiaj ich wygląd kojarzy się z tatu­owanymi ciałami, pasiastym lub kraciastym ubiorem oraz budzącymi grozę przeciwnika „rogatymi” hełmami wodzów. Dużą rolę w życiu społeczno-religijnym Brytów odgrywali druidzi – mędrcy i kapłani, którzy prze­wodzili w obrzędach i ceremoniach.

Siekiera krzemienna, Źródło: Wikipedia

Wygląda na to, iż dalsi krewni Asterixa i Obeliksa, żyjący na terenach Wysp Brytyjskich w początkach naszej ery, celowo zbierali neolityczne siekiery, aby je wykorzystać do…? No właśnie, do czego? Miejsca, w któ­rych znaleziono te przedmioty, to rodzaj celtyckich świątyń, w których deponowano zwykle większą liczbę siekier. W obrębie samego tylko Londynu znanych jest ponad 20 stanowisk tego rodzaju[2]. Na wielu z nich nie stwierdza się wcześniejszych śladów zasiedlenia pochodzącego z okresu młodszej epoki kamienia. Bry­towie musieli więc tworzyć swoje „kolekcje” siekier z okazów znajdowanych w różnych miejscach. Pozostaje pytanie, czy siekiery te wykorzystywane były jako dary wotywne, składane zapewne bóstwom czczonym w tamtych czasach, czy może należy doszukiwać się innej interpretacji?

Takie kolekcjonowanie kamiennych siekier nie było ograniczone tylko do terenów Wielkiej Brytanii, gdyż podobny „trend” jest znany z czasów rzymskich, także na obszarach Europy kontynentalnej. Przykłady tego mamy na stanowi­skach archeologicznych w Niemczech i Francji, gdzie w jednym wypadku odkryto kolekcję złożoną aż z 70 siekier![3]

Interpretacje tego ro­dzaju znalezisk są często opierane na znanych śre­dniowiecznych i nowo­żytnych ujęciach, kiedy to siekiera w ludowej tra­dycji była łączona z pio­runem (ang. „thunder­bolt”, niem. „Donnerke­il”) na podstawie podo­bieństwa gwałtownego ruchu (w pracy i walce), identyczności działania (siekiera rozłupuje drze­wo jak piorun) oraz istoty ognia ukrytej w materiale, z jakiego wykonano to na­rzędzie (iskra krzemienna).

 

Siekiery krzemienne, R. Merrifield, The Archaeology of Ritual and Magic, London 1987

Poglądy te były niewątpliwie znacznie starsze. Wspomina o tym Pliniusz Starszy w Historii Naturalnej, pisząc, iż siekiery te nazywane były przez Greków i Rzymian „ceraunia”. Obda­rzone były tajemną mocą zdolną zdobyć miasta oraz rozgromić okręty na morzach. Od­krywane miały być przez magów tylko w miejscach uderzenia pioruna. Taka wiara w ma­giczną siłę siekier krzemiennych była rozpowszechniona na obszarach Europy konty­nentalnej jeszcze w XIX wieku[4].

Rekonstrukcja wyglądu wojowników, za: http://www.freha. pl/lofiversion/index.php?t3498.html

Jak w tym kontekście należy rozumieć postępowanie starożytnych Brytów? Badacze podkreślają fakt, iż gromadzone przez mieszkańców Brytanii narzędzia kamienne – już wtedy „zabytkowe” – to przede wszystkim siekiery gładzone, a nie tylko łupane, co świadczy o ich wyróżnianiu i specjalnym traktowaniu. Na razie bez odpowiedzi pozostaje pytanie, czy były one gładzone od samego początku, czy też wykańczane przez Brytów w czasach rzymskich. W każdym razie takie staranne opracowanie po­wierzchni siekier zdaje się wskazywać na wyłączenie ich ze sfery praktycznego użyt­kowania. Jedna z koncepcji mówi o tym, iż siekiery przynoszono z dalszych obsza­rów ze względu na ich znaczenie magiczne i umieszczano w świątyniach być może w charakterze tak zwanej ofiary zakładzinowej. Miało to na celu sakralizację miejsca i zapewnienie mu życzliwej opieki ze strony bóstw. Można ponadto wymienić przy­najmniej trzy najczęściej przywoływane alternatywne interpretacje. Mogło tu cho­dzić o próbę legitymizacji społecznej rangi elit politycznych, poprzez wykazanie ich związku z istotami nadprzyrodzonymi (ubóstwionymi przodkami?) żyjącymi w starożytnych już dla Brytów czasach młodszej epoki kamienia. Druga koncep­cja sugeruje ukrywanie cennych przedmiotów (a więc właśnie skarbów w dzisiej­szym potocznym znaczeniu) w okresach wojen lub innych niepokojów. Wreszcie w grę mogła też wchodzić zwyczajna utrata (zgubienie) – ewentualność chyba najmniej prawdopodobna.

Wśród archeologów zdaje się dzisiaj przeważać pogląd, iż za tym zbieraniem kamiennych siekier stały uwa­runkowania kultowe. Jednak jedno jest pewne: niezależnie od tego, jaki był rzeczywisty powód gromadze­nia tych przedmiotów, możemy dzisiaj uznać Brytów z pierwszych wieków naszej ery za swoistych prekur­sorów kolekcjonerstwa.

Artykuł ukazał się w piśmie kulturalnym „Fragile” nr 1 (11) 2011.


[1] J. Bąbel, Kult topora w neolicie ziem polskich, Wiadomości Archeologiczne, Warszawa 1980, t. 45, s. 3–44. W. Szafrański, Prahistoria religii na ziemiach polskich, Wrocław 1987.

[2] R. Merrifield, The Archaeology of Ritual and Magic, London 1987.

[3] P. D. Horne, A. C. King, Romano-Celtic Temples in Conti­nental Europe: A Gazetteer of those with Known Plans, w: W. Rodwell (red.), Temples, Churches and Religion: Recent Re­search in Roman Britain, Oxford 1980, s. 369–555.

[4] P. Valde-Nowak, Osadnictwo wczesnorolnicze średniogórza niemieckiego, Kraków 1995.

Dodaj odpowiedź